Jak tu się nie cieszyć z wiosny?! Krokusy kwitną jak szalone i nie zwracają uwagi na nieustanne zmiany pogody. Z każdym dniem jest ich coraz więcej.
W krokusie siedzi chyba pszczółka, bo widać tylko jej odwłok. Nie chcieliśmy jej przeszkadzać, przecież tyle miesięcy czekała na kwiatowy nektar.
Tak wyglądają liście zimowita, który zakwitnie we wrześniu i da sygnał, że niedługo powitamy zimę. Jednak na razie cieszmy się wiosną i tym, co ona nam chce podarować, czyli barwnymi kwiatami.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stokrotka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stokrotka. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 25 marca 2019
czwartek, 12 kwietnia 2018
Mamy prawdziwą wiosnę
Dziś zobaczyłam z balkonu, że drzewa, które na razie miały tylko pąki, już się zazieleniły; na razie delikatnie, ale gdy noce będą tak ciepłe, jak ostatnio, to szybko całe drzewa będą zielone.
Na działce dalej kwitną krokusy:
Nieśmiało zaczynają kwitnąć pierwiosnki:
Na trawnikach pojawiły się stokrotki:
Zimowit, który zacznie kwitnąć pod koniec lata, już wypuścił swe duże liście:
Nasze miniaturowe żonkile jeszcze nie kwitną, ale za płotem u sąsiadki już się żółcą.
Mamy już oczyszczoną działkę pod płotem oraz grządkę z hiacyntami, które mają zalążki kwiatów:
I pomyśleć, że teraz jest pusto i czysto, a za miesiąc zrobi się w tym miejscu gąszcz.
O dziwo, w mieszkaniu kwitną już od dwu tygodni różowe pelargonie:
Mąż lubi jeździć na działkę rowerem, bo po drodze może sfotografować staw, który powstał po wybraniu gliny. Gdy się przymierzał do pstryknięcia zdjęcia, nie widział przy brzegu kaczuszek, zobaczył je dopiero w domu. Widocznie w tym czasie podpłynęły, bo myślały, że mąż chce je nakarmić.
Na działce dalej kwitną krokusy:
Nieśmiało zaczynają kwitnąć pierwiosnki:
Na trawnikach pojawiły się stokrotki:
Zimowit, który zacznie kwitnąć pod koniec lata, już wypuścił swe duże liście:
Nasze miniaturowe żonkile jeszcze nie kwitną, ale za płotem u sąsiadki już się żółcą.
Mamy już oczyszczoną działkę pod płotem oraz grządkę z hiacyntami, które mają zalążki kwiatów:
I pomyśleć, że teraz jest pusto i czysto, a za miesiąc zrobi się w tym miejscu gąszcz.
O dziwo, w mieszkaniu kwitną już od dwu tygodni różowe pelargonie:
Mąż lubi jeździć na działkę rowerem, bo po drodze może sfotografować staw, który powstał po wybraniu gliny. Gdy się przymierzał do pstryknięcia zdjęcia, nie widział przy brzegu kaczuszek, zobaczył je dopiero w domu. Widocznie w tym czasie podpłynęły, bo myślały, że mąż chce je nakarmić.
Za stawem są nasze ogródki działkowe.
niedziela, 24 kwietnia 2016
Pierwsze koszenie trawy
Na naszej działeczce mamy pięć trawników, bo praca na nich jest łatwiejsza niż pielenie grządek z kwiatami czy warzywami. Wystarczy tylko raz w miesiącu je skosić i mieć święty spokój. Najgorzej jest po zimie, gdy trawniki są zarośnięte mchem.
Te zdjęcia były robione jeszcze przed skoszeniem.
Tu widać, jaka trawa jest wysoka i nierówna.
W trawie rośnie mnóstwo przebarwionych stokrotek, wydaje mi się, że czerwonego koloru dodały im czerwone pełne stokrotki, które w ubiegłym roku posadziliśmy na działce.
Zakwitła już śliwa, która jeszcze nigdy nie wydała owoców. Może wreszcie będą w tym roku.
Mamy dwa rodzaje tawuł: kwitnącą na biało i na różowo. Ta, niestety, była zbyt słabo podcinana, więc kwiatki ma tylko na końcówkach pędów. W tym roku musi przejść poważne cięcie.
Na jesieni dosadziliśmy czterdzieści cebulek tulipanów i razem mamy ich ponad sto. Już nie mogę doczekać się, kiedy zakwitną.
Nareszcie zakwitły zawilce leśne, teraz trzeba poczekać, aż zakwitną zawilce japońskie i jeszcze jakieś inne, których nazwy rodzajowej nie znam.
******************************************************************
Wczoraj mąż wybrał się z samego rana, aby kosić trawniki. Starał się zrobić to bardzo szybko, bo mógł padać deszcz. Na szczęście nie padał i do godziny 16 skoszone były wszystkie trawniki oraz alejka przed działką. Na dodatek trzeba było jeszcze zgrabić trawę i wynieść na kompostownik.
Na tych trzech zdjęciach widać wszystkie nasze łączki. Oczywiście stokrotki zaraz zakwitną, bo mają mnóstwo pąków.
Chyba już po raz trzeci pytam, co to za krzew. Na pewno nie jest to krzewuszka, jak kiedyś mi sugerowano. Dostaliśmy go bardzo dawno temu chyba od pani Toli, która nie przykłada wagi do nazw. Zresztą mało ważne, jak krzew się nazywa, najważniejsze, że rozkwita bardzo wcześnie i ma piękny kolor.
(Już wiem i to dzięki Łucji, że jest to migdałowiec karłowaty. Łucjo, bardzo dziękuję za pomoc.)
(Już wiem i to dzięki Łucji, że jest to migdałowiec karłowaty. Łucjo, bardzo dziękuję za pomoc.)
Zaczął też kwitnąć pigwowiec, który rośnie u nas od samego początku.
A to migdałek. Cieszę się, że już zakwitł, bo czasami potrafi zmarznąć, gdy przychodzą "zimni ogrodnicy". Teraz przynajmniej mogę napatrzyć się na jego delikatne jak jedwab, różowe kwiatuszki.
U mojej Anulki w Antwerpii już kwitną kasztanowce. No cóż, w Belgii jest cieplej niż w Polsce.
To też belgijskie łabędzie, gołębie i kaczuszki. Jednak wolę łabędzie pływające, bo wyglądają bardziej dostojnie.
I na koniec niezbyt ciekawe zdjęcie kilku redlinek posadzonych już ziemniaków. Oby tylko złodzieje nie wyrwali łęcin, gdy już ziemniaki będą gotowe do wykopania. Tak właśnie było w ubiegłym roku.
Na zgrabionej części będą posiane inne warzywa. Już nie mogę doczekać się własnej rzodkiewki.
niedziela, 13 kwietnia 2014
Kwitnące drzewa, krzewy i kwiaty
Wiosna w pełni, wszystkie roślinki starają się, jak mogą, aby zachwycić nas swym urokiem. Nie wiem, jak inni, ale ja jestem zachwycona. Na to wszyscy miłośnicy przyrody czekali od dawna. Na razie zakwitło mnóstwo żółtych tulipanów, widocznie ten kolor jest przypisany do wczesnej wiosny.
Za nimi podążają czerwone tulipany, obok których zakwitły żółte żonkile.
Wiosną też trafiają się niebieskie kolory, a ich reprezentantem są szafirki, które wyglądają jak małe kuleczki.
Bladoróżowy kolor przypada delikatnym migdałkom, jabłoni, która zakwitła wyjątkowo wcześnie i uroczym stokrotkom..
Nie brakuje też czerwieni, bo zakwitł pigwowiec, na razie jest niezbyt okazały, ale to tylko kwestia czau.
Już od dawna pytam o nazwę tego krzewu, może dziś ktoś mi odpowie.
A teraz rozwiązanie zagadki z poprzedniego postu. W mini szklarence rośnie sobie róża chińska i mam nadzieję, że po przesadzeniu na działkę doczekamy się się wysokich krzewów i niesamowicie pięknych kwiatów.
Za nimi podążają czerwone tulipany, obok których zakwitły żółte żonkile.
Wiosną też trafiają się niebieskie kolory, a ich reprezentantem są szafirki, które wyglądają jak małe kuleczki.
Bladoróżowy kolor przypada delikatnym migdałkom, jabłoni, która zakwitła wyjątkowo wcześnie i uroczym stokrotkom..
Nie brakuje też czerwieni, bo zakwitł pigwowiec, na razie jest niezbyt okazały, ale to tylko kwestia czau.
Już od dawna pytam o nazwę tego krzewu, może dziś ktoś mi odpowie.
A teraz rozwiązanie zagadki z poprzedniego postu. W mini szklarence rośnie sobie róża chińska i mam nadzieję, że po przesadzeniu na działkę doczekamy się się wysokich krzewów i niesamowicie pięknych kwiatów.
czwartek, 27 lutego 2014
Wizyta na działce
Wczoraj widziałam w telewizji, że już w niektórych miastach zakwitły krokusy; zachęciło mnie to do kolejnej wizyty na działce i sprawdzenia, czy jest coś nowego. Niestety, nie było, jedynie pojawiło się więcej kęp przebiśniegów i stokrotka w trawie. Z ziemi wychodzą tulipany, ale ich nie fotografowałam, bo na razie nie wyglądają atrakcyjnie. Za to z przerażeniem stwierdziłam, że cały trawnik jest pokryty gęstą pierzyną mchu, który niedługo trzeba będzie potraktować stosownym preparatem i wygrabić.
Liczyłam na to, że choćby u jakiejś sąsiadki zobaczę kwiatki, ale nic z tego, nie tylko nie ma krokusów, ale też żadnego pierwiosnka, dlatego na zdjęciu widać tegoroczną stokrotkę i kępę pierwiosnków sprzed kilku lat.
Liczyłam na to, że choćby u jakiejś sąsiadki zobaczę kwiatki, ale nic z tego, nie tylko nie ma krokusów, ale też żadnego pierwiosnka, dlatego na zdjęciu widać tegoroczną stokrotkę i kępę pierwiosnków sprzed kilku lat.
Niedawno chwaliłam się różowymi hiacyntami, po kilku dniach sama wybrałam w markecie maciupkiego hiacynta w fioletowej doniczce. Nie wiedziałam, że kolor doniczki oznacza barwę kwiatu, który na razie był w powijakach. Teraz rośnie jak na drożdżach, dzisiaj pojawiły się pierwsze rozwinięte kwiatki i poczułam charakterystyczny mdły zapach.
Dodam jeszcze, że dziś na działce najpierw usłyszeliśmy z mężem klangor dzikich gęsi, a potem je zobaczyliśmy, jak leciały kluczem na południowy- wschód. Nawet nie próbowaliśmy ich sfotografować, bo i tak nie byłoby ich widać.
MOŻE TO JESZCZE NIE WIOSNA, ALE NA PEWNO PRZEDWIOŚNIE!
Subskrybuj:
Posty (Atom)











































