piątek, 19 kwietnia 2019

Symboliczne żonkile

   Dla wielu ludzi żonkil jest symbolem powstania w getcie warszawskim, które wybuchło 19 kwietnia 1943 roku. Od samego początku było skazane na porażkę, ale powstańcy woleli zginąć w walce zbrojnej niż w obozie koncentracyjnym w Treblince.
   W moim mieście na każdym skwerku kwitną setki żonkili, obsadzone też nimi są ronda. Również na naszej działce i działkach sąsiadów jest żółto od tych pięknych kwiatów.






Dla towarzystwa żonkilom zakwitł również żółty tulipan. 
   Tęskniłam za drzewami kwitnącymi na różowo i niedawno  jedno z nich, rosnące przed moim domem, sprawiło mi niespodziankę.


   Jak widać, moje osiedle to wieżowce i samochody zapełniające każdy skrawek chodnika lub placu. Nie udało nam się sfotografować siedzącej na pobliskiej ławce wrony o szarym łebku, bo sfrunęła i schowała się pod ławkę. Niech żałuje, że nie znajdzie się na moim blogu.
   Za to będą dwie kaczuszki, które na widok mojego męża skoczyły z pomostu do jeziora i chciały się schować pod wodę. Dodam, że w moim województwie jest 600 jezior, a to jedno z nich. Wiele lat temu spędziłam nad nim pięć dni z moją klasą.


  Od kilku dni na zachodzie Polski jest piękna pogoda, od rana świeci słoneczko i temperatura dochodzi do 20 stopni Celsjusza.

   Wszystkim, którzy odwiedzą mojego bloga życzę razem z tym słodkim kurczątkiem pięknej pogody podczas świąt Wielkiej Nocy. 

sobota, 13 kwietnia 2019

Jeszcze przed przymrozkami

   Od kilku dni na zachodzie Polski mamy mroźne noce i chłodne dni. Może przyrodzie coś się poplątało i już mamy zimnych ogrodników.
   Jeszcze w bardzo ciepłą niedzielę na naszej działce było tak:


Przede wszystkim zakwitły hiacynty, wśród nich znalazł się nawet jeden niebieski.


Pośrodku widać wschodzącą piwonię.


Zaczęły nawet kwitnąć żonkile.




Najbardziej zadziwił mnie biały hiacynt, bo nie przypominam sobie, abym go widziała w ubiegłym roku.


Oczy cieszy też fioletowy barwinek, jeśli go nie kontrolować, to rozrósłby się po całej działce.


Te dorodne żonkile zakwitły na działce u pani Toli i pana Andrzeja. Smutno mi, bo moi najbliżsi sąsiedzi chcą sprzedać swą działkę ze względu na brak zdrowia do pracy.


Szafirki też zostały sfotografowane na działce naszych sąsiadów, bo nasze jeszcze tak pięknie nie kwitną, choć cebulki dostaliśmy od pani Toli.


 Za ogrodzeniem działek zakwitły dzikie czereśnie, zresztą w pobliżu mojego domu też takie kwitną.



   Jak widać, wiosna w pełni, tylko te wstrętne przymrozki!!!