sobota, 18 października 2014

Okruszki lata i szpacze piórka

    Udało mi się znaleźć okruchy lata i to całkiem kolorowe, wprawdzie nie  ma tego dużo, ale jak na tę porę roku  musi wystarczyć.


Może akurat chryzantemy pod płotem mają niewiele wspólnego z latem, ale przynajmniej są kolorowe.


Jeszcze rozwinęła pąki biała hortensja, jej różowe siostry już zdążyły uschnąć.



To słoneczko w białej otoczce zakwitło obok nagietków i zastanawiam się, czy to nagietkowa rodzina.

Po płocie sąsiadów pięła się jeszcze dwubarwna nasturcja z listkami przypominającymi radary.


A to jedna z ostatnich róż u drugiego sąsiada. Moje róże już straciły chęć do kwitnienia.


Kotuś z sympatyczną minką zmrużył oczka i udaje niewiniątko, a tymczasem...


Gdy dobrze się przyjrzeć, co leży za kotkiem na ścieżce, to dostrzeżemy piórka złapanego i skonsumowanego szpaka. Zebrałam kilka piórek i dzięki blogowi znajomej wiem, że to na pewno jakiś gapowaty szpak padł ofiarą słodkiego kotka.


Gdy dowody rzeczowe położyłam na kamieniu, kotek od razu je obwąchał i udawał, że to nie jego sprawka.

24 komentarze:

  1. Pani Profesór białej hortensji nie widziałam . Jest po prostu piękna jak wszystko co wystawiasz na działkowym blogu. A u mnie na scenie niespodzianka dla ,motyla noga...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andante, już kilkakrotnie umieszczałam zdjęcia białych hortensji, więc nie wiem, dlaczego nie zauważyłaś.
      Zaraz wejdę na Twój blog.
      Miłej niedzieli.

      Usuń
  2. Uwielbiam!! nasturcje. Są kolorystycznie genialne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tanyu, nie przyglądałam się im dokładnie i możliwe, że są to dwie nasturcje, a nie jedna w dwu kolorach.

      Usuń
  3. Jaki cudny początek jesieni, pełen ślicznych kwiatów.
    Kicia zjadła szpaka - no cóż, taka jest jego natura. Szkoda szpaka, szkoda też i kici.
    Tak ten świat jest urządzony, niestety...
    Śliczne zdjęcia!
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu, nie ma zbyt dużo kolorowych kwiatów, musiałam korzystać z działek sąsiadów. Nie wiem, dlaczego kicia zjadła tego biednego szpaka, przecież nie bywa głodna. Chyba że to nie ona, a ja ją posądzam. Nie przyłapałam jej na gorącym uczynku.
      Cieplutko pozdrawiam.

      Usuń
  4. A koteczki wyglądają na takie niewiniątka....Kwiaty przepiękne!Pozdrawiam serdecznie Krystyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu, nie mam na sto procent pewności, że to ten kot zjadł szpaka, ale stał obok pierza.
      Gorąco pozdrawiam.

      Usuń
  5. Miło oglądać w ogrodzie takie kwiatowe piękności ! Kocie niewiniątko wygląda słodko:))) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, dobrze, że jeszcze jest coś kolorowego oprócz jesiennych zeschłych liści.
      Akurat ten kotek jest wyjątkowo śliczny.
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  6. Uroczy kociak .
    A czy te chryzantemy się wykopuje na zimę?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nigdy nie wykopuje się roślinek z korzonkami, tak się robi tylko z roślinami cebulowymi i to nie wszystkimi.
      Cieplutko pozdrawiam.

      Usuń
  7. Kot to kot, ja mam psa, który lubi pożreć/zabić ptaszka. A reszta to kwiatowe piękności. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbyszku, nigdy nie widziałam ptaka pożartego przez jakieś zwierzę, na dodatek przez kota. Możliwe, że to nie kot był sprawcą, ale jakieś inne zwierzę, ale jakie?
      Pozdrawiam.

      Usuń
  8. Lubię chryzantemy. Twoje wyglądają bardzo romantycznie.
    M.in. dlatego nie mam kociaka. Nawet najbardziej udomowiony ma dzikie cechy. Jest łowcą.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łucjo, te chryzantemki tworzą pod płotem coś w rodzaju żywopłotu. Podoba nam się ich kolor.
      To prawda, że wszystkie koty są łowcami i wcześniej czy później coś złapią.
      Gorąco pozdrawiam.

      Usuń
  9. Bardzo ładne zdjęcia kwiatów :). A kot, jak to kot. Ja swojego nie wypuszczam z domu, by mnie stres zżerał, czy coś mu się nie stało. Dziwne, że kot zjadł ptaka w całości i tylko pióra zostawił. Nawet kości mu zasmakowały :P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest jeden z kotów żyjących na działkach i choć codziennie dokarmiamy, to jednak poczuł zew krwi i skonsumował szpaka.
      Kości nie widziałam, bo piórka zebrałam tylko z wierzchu, nie wgłębiałam się, co tam jest jeszcze.

      Usuń
  10. Aniu w tym roku długo jest ciepło a więc możemy jeszcze nacieszyć nasz oczy, niektórymi kwiatkami. Przedwczoraj mąż z ogródka też przyniósł róże. A to ci kotek rozrabiaka :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JaGuś, chyba ciepło bezpowrotnie się skończyło. U nas od dwóch dni jest zimno, szaro i smutno.
      Chyba żądza polowania jest dla tego kotka silniejsza niż życie szpaka;)
      Gorąco pozdrawiam.

      Usuń
  11. Świetnie napisałaś post. Żyjesz roślinami i Twoje pieszczotliwe słowa, świadczą o tym ,że bardzo lubisz swoje kwiaty. Szczególnie cieszą jesienią. Na dworze robi się szaro, a tu kwitnie i uśmiecha się do Ciebie "słoneczko". Wzruszające są ostatnie porywy kolorowej przyrody. Miłych chwil na działce życzę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Loteczko, często wolę przebywać wśród naszych kwiatów niż wśród ludzi. Taka już po prostu jestem.
    Niestety, już od dwóch dni nie widzieliśmy słońca, może jutro się pojawi.
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale zaradny Twój kotek i wielki ptasi smakosz,żal szpaka ,nie odleci do cieplych krajów ,a kwiaty o tej porze roku rewelacja,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Sikorko, też jest mi żal tego głupiutkiego szpaka, który pozwolił się tak podejść. Przecież kotek nie był głodny, tylko instynkt łowcy się w nim obudził na widok zagapionego ptaka.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń