Może akurat chryzantemy pod płotem mają niewiele wspólnego z latem, ale przynajmniej są kolorowe.
Jeszcze rozwinęła pąki biała hortensja, jej różowe siostry już zdążyły uschnąć.
To słoneczko w białej otoczce zakwitło obok nagietków i zastanawiam się, czy to nagietkowa rodzina.
Po płocie sąsiadów pięła się jeszcze dwubarwna nasturcja z listkami przypominającymi radary.
A to jedna z ostatnich róż u drugiego sąsiada. Moje róże już straciły chęć do kwitnienia.
Kotuś z sympatyczną minką zmrużył oczka i udaje niewiniątko, a tymczasem...
Gdy dobrze się przyjrzeć, co leży za kotkiem na ścieżce, to dostrzeżemy piórka złapanego i skonsumowanego szpaka. Zebrałam kilka piórek i dzięki blogowi znajomej wiem, że to na pewno jakiś gapowaty szpak padł ofiarą słodkiego kotka.
Gdy dowody rzeczowe położyłam na kamieniu, kotek od razu je obwąchał i udawał, że to nie jego sprawka.







