Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chryzantemy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chryzantemy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 października 2014

Okruszki lata i szpacze piórka

    Udało mi się znaleźć okruchy lata i to całkiem kolorowe, wprawdzie nie  ma tego dużo, ale jak na tę porę roku  musi wystarczyć.


Może akurat chryzantemy pod płotem mają niewiele wspólnego z latem, ale przynajmniej są kolorowe.


Jeszcze rozwinęła pąki biała hortensja, jej różowe siostry już zdążyły uschnąć.



To słoneczko w białej otoczce zakwitło obok nagietków i zastanawiam się, czy to nagietkowa rodzina.

Po płocie sąsiadów pięła się jeszcze dwubarwna nasturcja z listkami przypominającymi radary.


A to jedna z ostatnich róż u drugiego sąsiada. Moje róże już straciły chęć do kwitnienia.


Kotuś z sympatyczną minką zmrużył oczka i udaje niewiniątko, a tymczasem...


Gdy dobrze się przyjrzeć, co leży za kotkiem na ścieżce, to dostrzeżemy piórka złapanego i skonsumowanego szpaka. Zebrałam kilka piórek i dzięki blogowi znajomej wiem, że to na pewno jakiś gapowaty szpak padł ofiarą słodkiego kotka.


Gdy dowody rzeczowe położyłam na kamieniu, kotek od razu je obwąchał i udawał, że to nie jego sprawka.