niedziela, 22 czerwca 2014

Czy to jest dziewanna?

   Na naszej działce wyrósł ciekawy kwiat, ilekroć coś takiego widziałam gdzieś na łące czy w lesie, zawsze przypominał mi się fragment "Balladyny", gdy Wdowa mówiła do Kirkora:
"Weź Balladynę, piękna jak dziewanna".
Jednak teraz wątpię, bo sprawdziłam w internecie, jak wygląda dziewanna i "mój" kwiat niezbyt ją przypomina. Może ktoś mi powie, co to za dziwo.


    Na pewno wiem, że poniżej jest ostróżka, która od wielu lat wyrasta i kwitnie w tym samym miejscu. Uwielbiam kwiaty w niebieskim kolorze, więc cieszy mnie to cudeńko.


   Na razie chyba nic nowego nie zakwitło, jedynie się rozrosło tak jak ta lilia.


   Róża też nie ustępuje lilii  i kokietuje nas swym wyglądem i kolorem.




Clematis pozuje raz z lewej, raz z prawej strony.


   Na mężowskim warzywniku też trwa ruch, bo już jemy własną sałatę, zielony groszek i botwinkę. Rzodkiewka i szczypiorek już od dawna są konsumowane przez męża. Niedługo będziemy mieć własne ziemniaki i cebulę.



   W oddali po lewej stronie widać milin, na który trzeba będzie jeszcze poczekać. Nie ma nic przyjemniejszego, niż wpatrywać się w zieleń na naszej działce.

42 komentarze:

  1. Nie wiem co to za kwiatek, ale ostróżki też mi się podobają, bo są niebieskie.
    Tu na zdjęciu u Ciebie wyszła taka intensywna niebieska:-)
    Zazdroszczę Wam tego warzywniaka, będę musiła zrobić coś koło domu jak skończą się remonty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze mieć warzywnik przy domu choćby tylko po to, aby za byle sałatą nie biegać do sklepu.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Nie znam się na kwiatach ale piękny kwiatek jest.Buziaki.Miłego wieczorku życzę.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie tyle piękny, ile ciekawy.
      Pozdrawiam, Agatko.

      Usuń
  3. Dziewanna podobna jest do malwy , a to ....specjalnie dla Ciebie wyszperałam na jedno oko .... chyba wiesiołek , sprawdź bo pewna nie jestem https://www.google.pl/search?q=wiesio%C5%82ek&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a&channel=np&source=hp&gfe_rd=cr&ei=mRGnU6ayGMaS_Abc5YHwBA#channel=np&q=wiesio%C5%82ek+polny&rls=org.mozilla:pl:official
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już sprawdziłam i masz rację. Znam nazwę "wiesiołek", ale nigdy nie kojarzyłam go z żadną rośliną.
      Bardzo dziękuję i serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  4. a nie jest to wiesiołek? jakoś dziwnie go przypomina, ale mogę się mylić.
    ja mam podobne w ogrodzie, wiem, że to wiesiołki.
    o, widzę, że ktoś przede mną też typuje wiesiołka:)
    w naszym warzywniaku jedynie pomidory, szczypior i truskawki. a, i ogórki.
    nic innego nie chce rosnąć, choćbyśmy nie wiem jak to wszystko nawozili. ziemia byle jaka i już.
    serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo, bingo, to jest wiesiołek, ale nigdy o tym nie wiedziałam. Pasowało mi na dziewannę, jednak znacznie się różnią. Mąż od brata dostał chyba pięć krzaczków pomidorów i kilka skiełkowanych ogórków. Na razie wszystko rośnie. Ciekawa jestem, co będzie dalej, gdy na działki zawita zaraza i wyniszczy wszystkie pomidory, kiedyś już tak było.
      Gorąco pozdrawiam.

      Usuń
    2. u mnie w ubiegłym roku zaraza zaatakowała pomidory. zebraliśmy jedynie te wcześniejsze. reszta, chyba 30 krzaków razem z zarażonymi pomidorami poszła do spalenia.
      nie da się tego uniknąć. kiedyś mówiono, że zaraza jest przenoszona w powietrzu, że folia uchroni. dziś wiadomo, że nawet pod folią rośliny chorują. czyli w ziemi pewnie siedzi.

      Usuń
    3. Ewo, najgorzej jest na działkach, bo wystarczy, że w jednym ogródku rośliny zachorują, a rozprzestrzenią się po całej przestrzeni. Kiedyś mieliśmy piękne, wielkie pomidory, niestety, nie dojrzały, bo sparszywiały i też musieliśmy je spalić. Z kolei liście ogórków zbyt szybko żółkną i nie ma żadnych zbiorów. Dlatego zrezygnowaliśmy z truskawek, pomidorów i ogórków. Ciekawe, czy te kilka dojrzeje.
      Buziaczki.

      Usuń
  5. Ja nie wiem jak ten kwiatek się nazywa, ale jest śliczny i to wystarczający powód do zrobienia mu zdjęcia. Ostróżki są urocze, a róża i lilia są w pięknych, energetyzujących kolorach.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu, już wiem, że to wiesiołek. Gdybym wiedziała, że to on, to nigdy bym go nie wyrywała jako chwasta. Kiedyś było więcej ostróżek, teraz jest ich dużo mniej.
      Serdeczności.

      Usuń
  6. Zawsze miałem problem rozróżnić: czy to wiesiołek czy dziewanna? Twarz już wiem ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kris, na pewno zapamiętam tego wiesiołka, dziewanna znacznie się od niego różni. Jednak nazwa "dziewanna" brzmi ładniej niż "wiesiołek".
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Marcelo, wszystkie kwiaty są piękne, nawet te najbardziej skromne.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  8. Potwierdzam chyba łąkowy wiesiolek,bo mój ogrodowy jest podobny ale trochę delikatniejszy.W ogóle kwiaty super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Modraszko, to jest na pewno wiesiołek, skoro wszyscy tak piszą. Kwiat i nazwę znałam, ale ich razem nie kojarzyłam.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  9. Aniu na blogu;Ogród na nadbrzeżnej,jest aukurat zdjęcie wiesiolka ogrodowego,tak że potwierdzam Twój jest łakowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze raz dziękuję, Modraszko.

      Usuń
  10. Aniu, wszystkie Twoje kwiaty są piękne :)
    Pozdrawiam serdecznie :0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, wszystkie są piękne, bo po prostu nie ma brzydkich kwiatów, w każdym można dopatrzyć się jakiejś urody.
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  11. Jak nazywa się ten kwiat dalipan nie wiem , ale jest jak wiadomo cudny. Przypomina mi wybujały fiołek. Niech sie zwie jak chce ważne , że cieszy oczy....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andante, już wiem, że to jest wiesiołek łąkowy, ale może go nawę "dalipan";))

      Usuń
  12. Jestem prawie pewna, że to wiesiołek :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysko, bardzo dziękuję, zawsze wiedziałam, że można liczyć na internautów.
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  13. Nie znam nazwy tego kwiatka...ale jest prześliczny...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wiem, że jest to wiesiołek polny.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  14. Wiesiołek łąkowy jest bardzo często spotykaną rośliną na polskich łąkach. Napar z kwiatów służy do robienia okładów w stanach zaplnych skóry lub nerwobólach.
    Zachwycam się Waszą działką. Jest bardzo zadbana, dopieszczona...
    Anno, zainteresowała mnie Wasza cebulka. Ma już złamany szczypior a może jej wygląd świadczy, że w tym roku nie będzie z niej wielkiego pożytku. U mnie już drugi rok cebula rośnie bardzo marnie. Nie mam pojęcia dlaczego tak się dzieje.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łucjo, wiedziałam, że wiesiołek to roślina lecznicza, ale nie wiedziałam, jak wygląda. Teraz już wiem.
      Mąż już złamał szczypior cebuli. Mnie jest obojętnie, czy będziemy mieć cebulę, czy nie. Tyle, ile potrzebuję do obiadów, mogę kupić.
      Może coś podgryza Waszą cebulę?
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  15. Ostróżki piękne, lilie także, zresztą wszystko, jak piszesz, zachwyca swoimi barwami i zielenią. Jak szkoda, że wkrótce stracą swoją urodę...
    A milin dostałam od bratowej, małe zaszczepki, przyjęły się i już mają przygotowane miejsce do pięcia się na taras. Ech, wiosno, lato, jak was nie kochać ??
    Serdeczności ślę, droga Aniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anulko, milin mamy jeszcze w innym miejscu- na kratce altanki, w ubiegłym roku zakwitł po raz pierwszy. Ten na zdjęciu jest rewelacyjny, obawiam się, że jego ciężar może złamać kratę, po której się pnie.
      Już zaczęło się lato, ale po nim jesień i zima:(
      Gorąco pozdrawiam w dość chłodny wieczór.

      Usuń
  16. Piękne kwiaty. Dziewanna smukła jak panna - mówiła moja mama. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbyszku, tylko że to jest wiesiołek łąkowy, ale też ładny.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  17. Aniu nie mogłam się oprzeć, żeby nie napisać komentarzyka - piękny ten Twój clematis (chyba nie słyszy?) :). A w ogóle muszę Ci powiedzieć, że pięknie masz na działce...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaguś, kwiaty chyba wiedzą, że się je kocha i może dlatego odwdzięczają się swym pięknym wyglądem.
      Serdeczności.

      Usuń
  18. Uroczo jest na tej Twojej działce :) Kwiaty przecudne - wszystkie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Pięknie jest na Twojej działce. Nie znam nazwy tej rośliny, ale widywałam ją rosnącą dziko i to w dużych ilościach. Myślę, że może to być jakieś zioło. Mój mąż, wraz ze swoim teściem, wyhodowali mi kiedyś na działce piękny rdest. O, dopiero teraz przeczytałam komentarz Łucji i przyznaję jej rację, co do roślinki, którą hodujesz. Miłych chwil na działce życzę. Biorę "urlop" od blogowania, przyjeżdża Lena, trzeba zapewnić jej wakacyjne atrakcje. W sobotę mamy rodziną imprezę z okazji urodzin wnusi. Pozdrawiam, życzę dużo ciepłego słonka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Loteczko, znam tylko rdest ptasi, ale jest to zielsko, które też rośnie na naszej działce, zawsze je wcześnie zrywam, aby się nie rozsiał.
      Myślę, że wnuczka ważniejsza od bloga.
      Miłego spędzania czasu z Księżniczką.

      Usuń
  20. Chciałbym uciec na taką działkę i zapomnieć o całym świecie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz znaleźć kogoś, kto ma działkę, zaprzyjaźnić się z nim i często go odwiedzać.
      Pozdrawiam.

      Usuń