sobota, 12 lipca 2014

Dalej jest kolorowo

   Przez ostatni tydzień prawie codziennie mieliśmy burze i dlatego rzadko włączałam komputer. Na szczęście nadmiar opadów nie zaszkodził naszej i tak już bardzo mokrej działce. Zadziałała melioracja, którą mąż przeprowadził kilka lat temu. To dziwne, bo gdy na naszej działce ziemia zawsze jest czarna i wilgotna, u sąsiada po lewej stronie- piaszczysta i sucha. Widocznie gleba układa się pasami i my natrafiliśmy na ten pas lepszej ziemi. Tak rosną i kwitną dalie u sąsiada, bo nasze jeszcze mają pąki.



   To też są lilie sąsiadów.


   A tu na dole pośrodku zdjęcia krzak róż zielonych z wieloma pąkami. Róża, która rozkwitła jako pierwsza na innym krzaku, już została ścięta i powędrowała do wazonu. Jak widać, działka pani Janki też jest sucha.

   
   Na alejce wiodącej na naszą działkę co roku w tym samym miejscu zakwita groszek pachnący, który aż się prosi, aby go powąchać.

   A co na naszej działce? Nic nowego, rozkwitają kolejne kwiaty cynii i hortensji.




   Biała hortensja w poniedziałek dostanie podpórki, bo ma zbyt wiotkie gałązki i ciężkie kiście kwiatów.


   A to widok na działkę z charakterystyczną dla polskich ogródków malwą i tatarakiem, który rośnie tylko dlatego, że kiedyś w tym miejscu było oczko wodne i mąż wyciągnął go z jakiegoś jeziorka. Oczka już nie ma, ale tatarak nie dał się usunąć.

sobota, 5 lipca 2014

Kwitną cynie

   Te cynie, które posialiśmy, jeszcze nie kwitną, ale od sąsiadki dostaliśmy sadzonki cynii wyhodowane w szklarni i to właśnie one już kwitną, co wprawiło mnie w wielki zachwyt. To piękne kwiaty, które wprawdzie nie pachną, ale wspaniale zdobią rabatki.




   Za cyniami widać białą i różową hortensję. Przypomnę, że mają one dopiero trzeci rok i są prezentem od pani Toli, naszej działkowej sąsiadki.


      To była tylko jedna łodyżka, a teraz pięknie się rozrosła.


Tej trzeba było dać podpórki, aby utrzymywała się w pionie.

   Przez płot sfotografowaliśmy kolorowe chabry u pani Toli. Kiedyś też takie mieliśmy, ale już od kilku lat ich nie sialiśmy, choć warto, bo to piękne i kolorowe kwiatuszki.


   Dla wszystkich "kocich mam" na koniec zdjęcia pięknego kotka, który chętnie gości na naszej działce, bo wie, że zawsze znajdzie coś smakowitego do jedzenia.




   Ciężko wytrzymać na działce, bo komary tną jak oszalałe i to nie tylko przed wieczorem, ale też rano.