Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mlecz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mlecz. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 kwietnia 2019

I znów zakwitły tulipany

   Nie przypominam sobie, aby kiedykolwiek na naszej zimnej i mokrej działce tak wcześnie zakwitły tulipany. Owszem, czasami pojawiało się ich kilka, ale żeby od razu tak dużo, to nigdy się nie zdarzyło.


Jeszcze niedawno te trzy tulipanki wyglądały tak:


A jeszcze wcześniej tak:


Cieszę się, że tulipany przetrwały zimę i teraz cieszą nasze oczy. 










   Na razie oczyszczone są grządki z tulipanami i hiacyntami, teraz konieczne jest skoszenie naszych pięciu łączek i alejki przed działką. Wczoraj mąż usunął mlecz z jednej z łączek, wiem, że niektórzy go lubią, ale my wolimy zieleń trawy niż żółte mlecze, które potem rozsieją się po wszystkich działkach.


Nie robię z mleczu żadnego syropu, choć wiem, że wiele pań go robi.
    Przed moim domem zakwitł już biały bez, ale na zdjęciu mam bez fioletowy, który pięknie się rozwinął w pobliżu marketu.


   Do tego postu wykorzystałam tylko połowę zdjęć, bo nie chcę zanudzać wszystkimi. Pokażę je w następnym wpisie.

sobota, 19 kwietnia 2014

Niezapominajki, czyli kwiaty z bajki

   Niezapominajki zawsze kojarzyły mi się z majem, a tu nagle zakwitły w kwietniu. Wychodzi na to, że niedługo również swymi bielutkimi dzwoneczkami uraczą nas konwalie.

Te niebieskie ślicznotki opanowały wszystkie rabatki i zerkają na nas swymi żółtymi oczkami.

   Szafirki dalej kwitną, lecz kuleczki ich kwiatów już się zaczęły rozwijać i wyglądają jak małe dzbanuszki z nektarem dla najmniejszych owadów.


   Skalniaki też przypomniały sobie, że jest wiosna i pokazały swe delikatne kwiatuszki, bo przecież nie będą gorsze od niezapominajek.



   Mam nadzieję, że jeszcze długo będą kwitnąć tulipany i to nie tylko żółte, ale też takie kolorowe jak ten.


   Gdyby mi ktoś pokazał zdjęcie poniższego różowego tulipana, zastanawiałabym się, czy to czasami nie piwonia lub róża.


Dalej kwitną drzewa owocowe, co dodaje działce baśniowego uroku.


Wiatraczek, prezent od naszych przyjaciół, z radości kręci swymi śmigami, bo podczas zimy nudził się w altance.


I na koniec coś, czego bardzo nie lubimy na trawnikach: mlecze, które tępimy z zaciekłością, choć jest to walka z wiatrakami, bo niektórzy sąsiedzi nie idą w nasze ślady.

***********************************************************

WSZYSTKIM, KTÓRZY BĘDĄ GOŚCIĆ NA MYM BLOGU, ŻYCZĘ RADOSNYCH I RODZINNYCH ŚWIĄT!