Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krokosmia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krokosmia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 sierpnia 2013

Kwiaty sąsiadów

   Gdy już obfotografujemy wszystkie nasze kwiaty, wpraszamy się na działkę sąsiadki, która ma śliczne kwiecie. Tak też było w niedzielę. Pani Tola z mężem nie mają nic przeciwko temu, abyśmy zrobili sesję zdjęciową ich roślinkom.

 Pod szklarnią kwitnie krokosmia o dziwnym kolorze, ni to czerwonym, ni to pomarańczowym.

   Ostatnio na imieniny dostałam od  brata męża i jego żony bukiet białych mieczyków z różowymi liliami. Jednak nie miałabym sumienia ścinać takich pięknych kwiatów, które w wazonie stały niespełna trzy dni, a na działce kwitłyby do tej pory.

   Lilii u pani  Toli jest dużo więcej, bo sąsiadka nie pozwoli swojemu mężowi koło nich się krzątać, więc nie ucierpią cebulki. Mój mąż ciągle zapomina i podczas odchwaszczania rabatek zawsze je niszczy.

    Na ścianie altanki sąsiadów pnie się drobnokwiatowy clematis.

   Na rabatce zakwitły zawilce japońskie; kilka sadzonek podarowała mi pani Tola, ale u nas zakwitł dopiero jeden różowy anemon.

   Po kilku chłodniejszych dniach znowu wracają upały i chyba każdego wieczoru będę podziwiać takie niebo zapowiadające 30 stopni gorąca.