Dzisiejsze słoneczko na zachodzie Polski pasuje do kwiatów, które zamierzam przypomnieć.
Tylko raz wyhodowałam JASKRY ze śmiesznych nasionek, wyglądających jak pazurki. Chyba więcej się na to nie pokuszę, kupię gotowe.
JAŚMINOWIEC zawsze będzie mi się kojarzył z wyprawami nad rzekę, która płynęła w pobliżu mojej rodzinnej wioski.
KALINA wyrosła z niewielkiego krzywego krzaczka.
KONWALIE przypominające o Dniu Matki.
Tegoroczny KĄKOL, który prawie zatonął w innych kwiatach.
KUKLIKI o pięknej barwie.
Prześliczne LILIE i LILIOWIEC, którego już nie mamy, bo mąż niechcący go wykopał i wyrzucił na kompostownik.
Mój ukochany skromny kwiatuszek, LOBELIA.
ŁUBIN, który nie wiadomo skąd się wziął pod płotem rancho sąsiada.
MACZKI kojarzące się Polakom ze zdobyciem Monte Cassino.
MARGERYTKI mające tyle lat, ile ma nasza działka.
Aż nie chce mi się wierzyć, że aż tyle gatunków kwiatów rośnie lub rosło na naszej działce. Każdy kwiat kojarzy mi się z kimś lub z czymś.
ŻYCZĘ WSZYSTKIM BLOGOWYM PRZYJACIOŁOM RADOSNYCH ŚWIĄT I PIĘKNEJ POGODY.
ŻYCZĘ WSZYSTKIM























