czwartek, 12 czerwca 2014

Zielona róża i nie tylko ona

   W ubiegłym roku pisałam, że moi sąsiedzi mają na swej działce różę w zielonym kolorze, jednak nie udało nam się jej sfotografować, bo ktoś ją ściął- po prostu ukradł. Wreszcie wczoraj udało się tę ciekawostkę botaniczną uchwycić, ale, niestety, tylko jej pąk. Do pełnego rozkwitu musimy poczekać kilka dni.


   Już kiedyś pisałam, że ci sąsiedzi pasjonują się hodowlą róż. zachęcają nas do ich oglądania i fotografowania. Pozwalają umieszczać zdjęcia w internecie, więc umieszczam inne kolory królowej kwiatów.


Wyjątkowo piękny róż z domieszką żółtego koloru.


Też róż, ale jakże odmienny od poprzedniego.


I kolejny róż, odmienny od dwu poprzednich.


A teraz dla odmiany róża w kolorze żółtym.


A to mnóstwo żółtych róż, które niedługo się rozwiną.


   Sąsiad koniecznie chciał, abyśmy uwiecznili tę różę wysokopienną, która rośnie w samym rogu działki, więc na zakończenie niech sobie rośnie i kwitnie na moim blogu.

37 komentarzy:

  1. Wszystkie róże są śliczne i sympatyczne.Miłego dnia i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą, Agatko.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Widać że Twoi sąsiedzi mają pasję i serce do pielęgnacji róż. Naprawdę przepiękne kwiaty !!!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, tylko pozazdrościć sąsiadom tej pasji.
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  3. piękne róże. one są bardzo wymagające. mam kilka krzaków pnącej i kilka niskiej. od wczesnej wiosny opryski "przeciw" czemuś. kapryśnice...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo, nawet na tych różach widać plamy po opryskach. Na działkach jest ten problem, że gdy u kogoś zalęgnie się jakaś zaraza, to przejdzie na inne działki.
      Róża Małego Księcia też była bardzo kapryśna;)
      Serdeczności.

      Usuń
  4. Wszystkie róże są piękne. Najbardziej podobają mi się bordowe z szarym i łososiowe. Czerwone też przyciągają wzrok ale źle wychodzą na zdjęciach. Żółte są urocze i takie delikatne. Kiedyś miałam niebieskie róże, ale nie przetrwały zimy, albo mi ktoś ukradł, już nie pamiętam. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lotuś, wiem coś na temat fotografowania czerwonych kwiatów, bo kiedyś próbowałam zrobić zdjęcie pełnemu, czerwonemu tulipanowi i wyszedł bardzo brzydko. Mnie się podobają wszystkie kolory róż. Niebieską też kiedyś kupiliśmy, ale okazała się bordowa, za to mieliśmy ją wiele lat, zanim zdrewniała.Miłego popołudnia.

      Usuń
  5. Róże to naprawdę królowe kwiatów. Ich piękno jest trudne do opisania. Najchętniej siedziałabym na takiej działce pełnej róż i podziwiałabym wszystkie i każdą z osobna.
    Ładnie sfotografowałaś wysokopienną różę sąsiadów na tle lasu.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu, na dodatek róże hodowane na działkach pięknie pachną, nie tak, jak te kupowane w sklepach, które mają zapach jakiegoś zielska.
      Róża wysokopienna sama ustawiła się na tle lasu;)
      Gorąco pozdrawiam.

      Usuń
  6. Wszystko co zielone ma nieopisany urok. Nawet zielononóżki. Możecie nazwać tę róże Barbie... "Sie trzym"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P. S. A Mieloch wyhodował czarną różę. I do dziś nie wiadomo jak mu sie to udało

      Usuń
    2. Gdyby to była moja róża, może bym ją tak nazwała, ale nie mogę rozporządzać się różą sąsiadów. Jednak po cichu będę ją nazywać Barbie.
      Pozdrowienia.

      Usuń
  7. PS. A Mieloch wyhodował czarną różę . I do dziś nie wiadomo jak mu się to udało...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto to jest Mieloch, bo jakoś nie kojarzę.
      Kiedyś czytałam jakąś książkę o czarnej róży, ale to była bardzo dawno temu.

      Usuń
  8. Róże maja w sobie jakąś magię, jakąś magiczna moc, trudno jest przestać je obserwować, trudno jest oderwać od nich wzrok. Niestety moje nie przezimowały i posadzone młode sadzonki jeszcze nie kwitną tak okazale, ale w przyszłym roku pewnie już będzie można oczka nacieszyć :)
    Witam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, róże to prawdziwa ozdoba każdego ogrodu. Niestety, zima potrafią zmarznąć i nie pomogą żadne okrycia.
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
    2. No ja się pospieszyłem za szybko okryłem, złapały wyższej temperatury i puściły wegetację, a potem trrrrach mrozik przyszedł i po ptokach :(

      Usuń
    3. Wiesz, że są tzw. zimni ogrodnicy i zimna Zośka, choć często są w innych terminach niż te w kalendarzu.
      Po prostu człowiek całe życie się uczy, ale niekoniecznie na błędach;)
      Pozdrawiam i życzę miłej soboty.

      Usuń
  9. W istocie róze są wyjątkowymi kwiatami.Te Twoje są prześliczne ,nigdy nie widziałam róż zielonych.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Modraszko, słyszałam o zielonych różach, ale dopiero pierwszy raz je widzę.
      Gorąco pozdrawiam.

      Usuń
  10. I UDAŁO SIĘ -JEST ZIELONA RÓZA -PIEKNA,WPIS CUDOWNY
    DZIĘKUJE ZA ODWIEDZINY U MNIE BĘDĘ PO 15LIPCA BARDZO TĘSKNIĘ ZA WAMI SERDECZNIE POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wando, też się cieszę, że mogłam sfotografować tę różę.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  11. Ciekawe kolory mają te róże...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tych róż sąsiedzi mają bardzo dużo, to tylko kilka z nich.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  12. Lubię żółte i herbaciane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tanyu, ja lubię wszystkie kolory róż.

      Usuń
  13. Piękne. U mnie mszyce opanowały pąki róż, ale domowe sposoby je odstraszyły. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbyszku, mszyce to plaga róż, szczególnie niszczy młode pączki. Mąż je co jakiś czas pryska trucizną.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  14. Piękne. Jak zapewne wiesz, jestem także miłośniczką róż. Zachwycają. Mam w różnych kolorach w ogrodzie. Jednak zielonej nigdy nie widziałam. Czekam na zdjęcie rozwiniętej zielonej róży. Pozdrawiam Aniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anulko, wiem, że masz piękne róże. My ostatnio zaniedbaliśmy dosadzanie róż, bo dużo wymarzło poprzedniej zimy. Musimy uzupełnić te braki.
      Zielona róża jeszcze się nie rozwinęła, bo od dwóch dni porządnie u nas pada. Na szczęście nie było gradobicia.
      Pozdrawiam cieplutko, Anulko.

      Usuń
  15. Uwielbiam róże.
    A taka zielona, Różewiczowska, to naprawdę coś pięknego (widziałam kiedyś na Wrocławskim Święcie Kwiatów i potem w Książu na Festiwalu Kwiatów, cudo!

    W ogóle róże to królowe. ;-))

    Pozdrawiam serdecznie, Aniu.
    Mało mam teraz czasu i rzadko bywam, ale pamiętam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka róża to ewenement w ogrodach, dlatego trzeba jej pilnować przed amatorami cudzych kwiatów. Mój szwagier też był w Książu na tej wystawie, choć do kwiatów nie ma żadnego nabożeństwa, ale to inna sprawa.
      Wiadomo, że nauczyciele pod koniec roku szkolnego nie mają na nic czasu.
      Gorąco pozdrawiam, droga krajanko.

      Usuń
  16. Ja również bardzo lubię róże. Jestem zaskoczona zieloną różą.
    Taką widzę po raz pierwszy. Jest CUDNA!!!!
    Och ci amatorzy cudzych rzeczy. W obecnych czasach to prawdziwa plaga.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łucjo, na razie ta róża nie chce się rozwinąć, a już nie mogę się doczekać, jak będzie wyglądać.
      Kradzieże na działkach i nie tylko to normalna sprawa.
      Gorąco pozdrawiam.

      Usuń
  17. Przepiękne róże,mam duży sentyment do kujących roślinek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasieńko, wolałabym, aby róże tak nie kłuły, bo ciężko obok nich wyrywać chwasty.

      Usuń