wtorek, 3 czerwca 2014

Dyptam jesionolistny, czyli krzew gorejący

   W niedzielę zaraz po wejściu na działkę zainteresowałam się zieloną różą naszego sąsiada. Okazało się, że jeszcze nie zakwitła, więc muszę ją upolować, gdy rozwinie pączek. Sąsiad chce go szybko ściąć, bo okazało się, że w ubiegłym roku znalazł się jakiś amator zielonych róż i ją ukradł.
   Skoro ta ciekawa róża jeszcze nie zakwitła, zainteresowaliśmy się innymi kwiatami. Kiedyś sąsiad miał tylko dwa krzaczki dyptamu, teraz ma ich cały gąszcz. To niezwykle ciekawa i dość niebezpieczna roślina, bo wydziela olejki eteryczne, które w słońcu potrafią się zapalić i poparzyć właściciela. W Biblii jest opisana jako krzew gorejący lub krzew Mojżesza.



Chyba muszę od sąsiada wyłudzić jeden krzaczek, bo bardzo mi się podoba.
Sąsiad i jego żona mają bardzo dużo ciekawych roślin, bo sprawia im przyjemność wyszukiwanie ich podczas różnych targów kwiatów.
   Teraz sąsiad pochwalił się białym irysem syberyjskim, bo to rzadki kolor na działkach. My mamy tylko fioletowe. Jednak pokażę go innym razem, bo zdjęcie się nie udało. Za to proszę podziwiać clematisy, mnie podoba się tzw. clematis brodaty. Dziwne, że u sąsiadów clematisy już zakwitły, a nasz Błękitny Aniołek ma na razie pączki.




   U nas też zakwitło kilka nowych kwiatów, między innymi irysy holenderskie, które przeżyły zimę w ziemi.


   Już zaczęły kwitnąć goździki brodate, choć na razie w niewielkich ilościach.

  
 Zakwitły też białe piwonie, bordowe są jeszcze w pączkach, zaś różowe dalej kwitną.



Niestety, to już czerwiec, miesiąc piękny, ale zbliżający nas do jesieni.

26 komentarzy:

  1. Oj za wcześnie myśleć o jesieni , tylko nie to :-)))
    Zielona róża ?
    Może uda Ci się zrobić zdjęcie ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo będą imieniny Anki, a potem "zimne wieczory i ranki". Zapowiedziałam sąsiadowi, aby jej nie ścinał, dopóki nie zrobię jej zdjęcia.

      Usuń
  2. Kochane są kwiaty my coś mało mamy kwitnących takich kwiatów.Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatko, Wasze kwiaty są piękne i zadbane.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Dyptam to naprawdę piękny krzew i warto go mieć w ogrodzie czy na działce. Nie należy bać się dyptamu. U nas rzadko są ciągłe upały, które mogą spowodować otwarty ogień na krzewie. Ja miałam dyptam w ogrodzie, kwitł przepięknie, ale nigdy nie widziałam na nim płomyków, chociaż chciałam je zobaczyć.
    Piękne są wszystkie kwiaty na działkach.
    Wiosna to piękny czas.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu, w ubiegłym roku sąsiad poparzył sobie dyptamem ręce, ale ubiegły rok był wyjątkowo upalny.
      Kocham wiosnę najbardziej ze wszystkich pór roku.
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  4. co prawda nie tak wyobrażałam sobie krzew gorejący ale i tak jest przecudnej urody.
    a moje clematisy tak zmarzły w maju, że na rachitycznych brązowych łodyżkach ich kwiaty wyglądają jak sztuczne.
    miłego wieczoru

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie rzecz ujmując nie miałam pojęcia jak wygląda krzew gorejący....

      Usuń
    2. Ewo, dyptam znam już od dawna, bo inny sąsiad też go miał, ale mu nie wierzyłam, że to jest biblijny krzew gorejący, bo wyglądał bardzo niepozornie.
      Nasz Błękitny Aniołek był porządnie przygotowany na mrozy. Chyba bym się zapłakała, gdyby zmarzł. Już kiedyś straciłam dwa clematisy.
      Życzę ładnej i mało deszczowej pogody.

      Usuń
  5. Przepiękne kwiaty, zwłaszcza moje ulubione clematisy i cudowne piwonie !
    Nie znam tego krzewu o oryginalnej nazwie Dyptam. Jest piękny ale perspektywa poparzenia trochę mnie zniechęca do posadzenia w ogrodzie. Za to bardzo mi się podoba goździk brodaty..jest piękny !
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, goździki brodate znam od dzieciństwa, bo rosły i kwitły w każdym przydomowym ogródku w mojej rodzinnej wiosce. Wielu moich sąsiadów ma piękne clematisy, ja mam tylko Błękitnego Aniołka i bardzo o niego dbam.
      Dyptam parzy w niesamowicie upalne dni, więc lepiej go nie dotykać.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  6. I to ostatnie zdanie jest smutne ....
    O dyptamie nie słyszałam, a rzeczywiście pięknie się prezentuje. Jak zresztą wszystkie inne na zdjęciach. U mnie teraz jest już czas róż.
    Pozdrawiam Aniu najserdeczniej :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anulko, u nas na razie kwitną tylko róże wysokopienne, ale u sąsiadów już wiele kwitnie.
      Nie chcę lata i następnych pór roku!!! Niech wiosna zostanie na zawsze!
      Cieplutko pozdrawiam.

      Usuń
  7. Klik dobry:)
    U nas nie ma tak wysokich temperatur, by olejki, które wydziela krzew gorejący zapaliły się w słońcu. W bardzo upalny dzień, po zbliżeniu płonącej zapałki, olejki unoszące się nad krzewem palą się zielonkawo.
    Na tej zasadzie rozprzestrzenia się wierzchołkowy pożar lasu. Palą się olejki w powietrzu i podpalają nawet odległe drzewa. Widziałam, jak języki ognia przemieszczały się ponad drogą i strażakami, którzy na tej drodze szykowali się do natarcia.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. AlEllu, Ty na wszystko patrzysz z pozycji strażaka, a ja z pozycji właścicielki działki. Wiem, jak w upalne dni potrafi pachnieć sosnowy las, bo przecież jeździłam z harcerzami na obozy i zawsze uważaliśmy, aby niechcący nie wywołać pożaru.
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  8. PIĘKNIE LATOWO NA TWOIM BLOGU CZEKAM NA ZIELONĄ RÓŻĘ NA PEWNO JEST SLICZNA SERDECZNIE POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wando, ja też już nie mogę doczekać się zielonej róży. Oby tylko ktoś jej nie ukradł, jak to było w ubiegłym roku.
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  9. Piękne kwiaty, wszytko w rozkwicie, cieszmy się póki kwitną.
    Aniu, to że u Ciebie są pączki może być przyczyną miejsce mniej słoneczne.
    Śliczne zdjęcia. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, że akurat nasze róże rosną tam, gdzie szybko słonko chowa się za altanką.
      A jak Ci się podoba dyptam?
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  10. Wszystkie te kwiaty sa cudowne . Zwłaszcza w pełnym rozkwicie . Od czerwca do jesieni jeszcze trochę , ale za kilka dni będzie krótszy dzień. Mówi się trudno. Tak świat jest skonstruowany. Miłego świętowania Wolności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andante, nigdy nie czułam się zniewolona;)
      A co będzie od Anki?- zimne wieczory i ranki.
      Obyś wytrzymała do jutra i nie uświerkła z niepewności.

      Usuń
    2. Są ludzie , którzy zniewoleni się czuli. Ja raczej nie chyba , że rodzice zabierali mi książkę, którą czytałam o 1, 30 w nocy.Co do uświerknięcia to już jestem prawie, tym bardziej , że nie spytałam Feldzi czy to istne jest.na piśmie. A , że koty raźniej harcują i chyba zaniedbują obowiązki to fakt. Ich przewodnik wyjechał pod żagle ,kurnaolek...

      Usuń
    3. Jeśli nie czytałaś książki pod kołdrą przy zapalonej świeczce, to mogłaś się czuć zniewolona.
      Na szczęście kolejny problem masz z głowy, za to ktoś inny ma zgryz i dobrze mu tak.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  11. Nie znałam tej parzącej rośliny, ale kwiaty ma śliczne. Bardzo lubię piwonie i ich zapach. Widziałam kwitnący krzak jaśminu, z daleka pachniał. Zauważyła , że rośliny m,niej pachną teraz, nawet koper nie pachnie tak jak kiedyś. Może dlatego, że jest inne nawożenie? Piękny jest Twój działkowy raj. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Loteczko, dyptam będzie parzył w bardzo wysokiej temperaturze, normalnie jest nieszkodliwy. Nasze jaśminy dopiero szykują się do kwitnięcia.
      Teraz bez nawożenia i oprysków nic nie będzie rosło- takie czasy.
      Serdeczności.

      Usuń
  12. Kwiaty przecudowne,i u mnie zakwitaja jasminy i gorejący krzew mojzesza.Ty masz tak wiele tych ostatnich ,i tak fajnie wyglądaja.Wspomniany dyptam mam o białych i fioletowych kwiatach.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń