Od dzisiaj zmienia się pogoda, po kilku upalnych i wietrznych dniach ochłodzi się i nadejdą burze ze wschodu. Bardzo interesuje mnie pogoda, bo od niej zależy moje samopoczucie i stan zdrowia.
Jednak patrząc na to, jak jest na działce, każdemu może się poprawić samopoczucie. Dalej jest pięknie, choć już przekwitły tulipany, a na ich miejscu wyrosło i zakwitło mnóstwo konwalii. Przypominam, że to trujące kwiaty.
Nasza azalia w tej chwili jest urocza, za nią stoi naprawiony i pomalowany wiatraczek, prezent od naszych przyjaciół.
Obok wiatraczka rośnie kalina, którą wyhodowaliśmy z małego krzywego krzaczka.
Mąż wczoraj obciął jedną gałązkę z czterema białymi pomponikami, bo zahaczała o śmigło wiatraczka. W tej chwili stoi w mieszkaniu w butelce po piwie i nareszcie powąchałam, jak pachnie kalina- zapach jest bardzo delikatny.
Na podwórku naszego syna rośnie młody krzaczek białego bzu.
Na ścianie naszej altanki jest już bardzo wysoki clematis i nie możemy się doczekać, kiedy zakwitnie.
Na koniec starsze zdjęcia z działki:
Ciekawa jestem, czy mieszczuchy wiedzą, co w tym miejscu jest posadzone.
Chyba wszyscy rozpoznają paprocie, które trzeba dyscyplinować, bo tak samo jak konwalie rozeszłyby się po całej działce.
Roślina, którą najtrudniej jest zdyscyplinować, to tatarak, którym dawno temu obsadziliśmy stare oczko wodne. Oczka już dawno nie ma w tym miejscu, a tatarak szaleje i jest gorszy niż perz.
Przedwczoraj w kółeczku na trawniku posialiśmy dziwaczka peruwiańskiego, którego nasiona dostałam od Eli , gdy urośnie i zakwitnie, na pewno go zaprezentuję.
SERDECZNIE POZDRAWIAM WSZYSTKICH, KTÓRZY WIRTUALNIE ZAWITAJĄ NA NASZĄ DZIAŁKĘ.
poniedziałek, 14 maja 2018
środa, 2 maja 2018
Wszystko kwitnie jak szalone
Pogoda sprzyja wszystkim roślinom na naszej działce. Codziennie widzę inne rozkwitłe kwiaty. Nawet nie wiem, od czego zacząć. Może od pachnących białych narcyzów, którymi zachwycam się już od początku istnienia działki.
Teraz może niezapominajki, które po przekwitnięciu zawsze rozsiewam po całej działce.
I niepokorne konwalie, które udają, że są perzem i przechodzą nawet pod płytkami alejki.
Dla zmiany koloru zaprezentuję naszą azalię, która zdążyła zakwitnąć przed zimnymi ogrodnikami.
Kilka nowych tulipanów, ale jeszcze nowe będą się rozwijać:
Teraz może drzewa i krzewy, które zakwitły wyjątkowo szybko:
Jabłoń łatwo rozpoznać po biało-różowych pączkach, to akurat jest odmiana lobo.
Bzy kwitną trochę słabo, bo już nie są najmłodsze, ale za to pięknie pachną.
Nasz clematis, Błękitny Anioł, jeszcze nie kwitnie, ale za to rośnie, że hej!
Zapomniałabym o kalinie, która ma już zielonkawe pomponiki.
I na koniec ropuszka, która wprawdzie nie kwitnie, ale jest bardzo pożytecznym płazem i każdy chciałby ją mieć na swojej działce. Ta akurat tak przestraszyła się mojego męża, że uciekła do sąsiadów i skryła się wśród kamieni.
Życzę wszystkim, którzy zagoszczą na mym działkowym blogu, pięknej pogody, a na wschodzie Polski deszczu, którego tam brakuje.
Teraz może niezapominajki, które po przekwitnięciu zawsze rozsiewam po całej działce.
I niepokorne konwalie, które udają, że są perzem i przechodzą nawet pod płytkami alejki.
Dla zmiany koloru zaprezentuję naszą azalię, która zdążyła zakwitnąć przed zimnymi ogrodnikami.
Kilka nowych tulipanów, ale jeszcze nowe będą się rozwijać:
Teraz może drzewa i krzewy, które zakwitły wyjątkowo szybko:
Jabłoń łatwo rozpoznać po biało-różowych pączkach, to akurat jest odmiana lobo.
Bzy kwitną trochę słabo, bo już nie są najmłodsze, ale za to pięknie pachną.
Nasz clematis, Błękitny Anioł, jeszcze nie kwitnie, ale za to rośnie, że hej!
Zapomniałabym o kalinie, która ma już zielonkawe pomponiki.
I na koniec ropuszka, która wprawdzie nie kwitnie, ale jest bardzo pożytecznym płazem i każdy chciałby ją mieć na swojej działce. Ta akurat tak przestraszyła się mojego męża, że uciekła do sąsiadów i skryła się wśród kamieni.
Życzę wszystkim, którzy zagoszczą na mym działkowym blogu, pięknej pogody, a na wschodzie Polski deszczu, którego tam brakuje.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
































