wtorek, 17 grudnia 2013

Różowe jak okulary optymisty

   Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że na naszej działce rośnie tak dużo kwiatów w słodkim kolorze różu. Jednak za każdym razem kolor ten jest inny- mocniejszy albo słabszy.  Postarałam się wybrać właśnie takie różnorodne kolory.


Zaczęłam od intensywnego koloru różowych bratków.


Cynie, jak widać, mogą być jasnoróżowe, ciemnoróżowe i mocno różowe.

 

Tę delikatnie różową dalię pożyczyłam od wirtualnego znajomego, Ryszarda, który jak mało kto kocha ten rodzaj kwiatów. Można je podziwiać na tej stronie.



Chyba wszyscy znają goździki, które obecnie są ośmieszanym symbolem PRL-u, a to przecież piękne kwiaty.


Skromny i delikatny kwiatuszek- groszek pachnący.


Dziwny różowy kolor pelargonii pani Toli.


I na koniec niezwykle piękne piwonie, których już nie mogę się doczekać, jak zresztą wszystkich innych kwiatów na naszej działce.
   To jeszcze nie wszystkie różowe kwiaty, które razem z mężem posadziliśmy czy posialiśmy na naszej działce. Jest ich dużo więcej.

piątek, 13 grudnia 2013

Niebo jak w Chile

   Gdy była piękna pogoda i błękitne niebo, moja młodsza siostra zawsze mówiła: "Niebo jak w Chile". Cytowała słowa pewnych uciekinierów chilijskich, którzy widząc polski  błękit nieba, zawsze się nim zachwycali.
   Właśnie dzisiaj po przebudzeniu ujrzałam czyste niebo, choć jeszcze wczoraj w nocy była gęsta mgła i nisko sunące chmury. Co dziwniejsze, cieniutkie poranne chmurki były podświetlone niewidocznym słońcem i zdobiły niebo pięknym różem. Najważniejsze, że taka pogoda utrzymała się do zachodu słońca, które znów zaróżowiło niebo. 
   Już dawno z takim podziwem nie patrzyłam na niebo, bo od wielu dni było szare, smutne i zamglone. Mógłby już być marzec!
   Lubię fotografować moją działkę tak, aby było widać błękit nieba i właśnie dziś wybrałam takie zdjęcia.


 To chyba początek maja, bo zaczęło się kwitnienie bzów.


A to chyba kwiecień, bo już zakwitła forsycja, czereśnia i śliwa.


To jest kwitnąca gałąź jabłoni, czyli początek maja.


Na tym zdjęciu widać, że zakwitła już tawułka, kalina ma zielone pączki, a dąb przed działką ma mnóstwo zielonych liści.


Gałąź czereśni na niesamowicie niebieskim tle.


I wreszcie kwiaty milinu, za którym bardzo tęsknię.

   Sądzę, że nie ma człowieka, który nie lubiłby patrzeć w niebo, szczególnie błękitne, z niewielkimi obłoczkami.