Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ropuszki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ropuszki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 kwietnia 2016

Święto krokusów

   Nie wiem, czy jest takie święto, ale według mnie powinno być. W mieście rośnie ich bardzo dużo na wszelkich trawnikach rozdzielających jezdnię, na moim osiedlu jest skarpa obsadzona tymi ślicznymi kwiateczkami. Niestety, gdy ją fotografowałam, była brzydka pogoda, dlatego niewyraźnie je widać.


Za to na działce zdjęcia wyszły bez zarzutu.  Na dodatek przy krokusach i w ich wnętrzach krzątały się trzmiele i pszczółki, którym fotograf nie przeszkadzał; najprawdopodobniej nawet go nie zauważyły zajęte zbieraniem nektaru.


 Pod azaliami zakwitły białe krokusy.
 

Te też są białe, ale z lekko fioletowymi pręgami na płatkach.


Z kolei te  wyglądają jak dwa bukiety: żółty i fioletowy.


Tu białe zmieszały się z liliowymi. Za nimi rosną żonkile, które jeszcze nie kwitną. 


To zdjęcie nie jest zbyt wyraźne, ale dlatego że głównym jego obiektem był trzmiel, który prawie zanurkował wewnątrz krokusa i wystawił biały odwłok.


Tu kolejny trzmiel dobiera się do nektaru.


Ku mojej radości zaczęły kwitnąć także pierwiosnki. Na razie jest ich niewiele, ale niedługo zagęszczą pustą ziemię.


W tym roku kupiliśmy do mieszkania sześć  hiacyntów w niewielkich doniczkach, akurat zaczęły kwitnąć te dwa: jasnoróżowy i biały.  Dziwne jest to, że obok głównego pędu kwiatowego w obu doniczkach wyrasta drugi- nieco mniejszy, który też już kwitnie.

                    *********************************************************
   Moja Anulka z Antwerpii nie zapomina o mnie i co jakiś czas podrzuca nowe zdjęcia kwiatów, tym razem też hiacynty.


Najbardziej urzekł mnie ten czerwony.


Tu obok hiacyntów widać tulipana.

Na koniec pokażę zdjęcie ropuszek, które wędrowały do glinianki.


Widocznie i im wiosna zawróciła w głowie.