Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oleander. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oleander. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 października 2016

Bardzo brzydki październik

   Chyba wszystkim dokuczyła pierwsza połowa października. Wydaje mi się, że tylko dwa dni w tym okresie były słoneczne i dość ciepłe. Pozostałe to wichura, deszcz, zimno, mroźne noce. W ogóle nie chciało się wyjść z domu, a co dopiero jechać na działkę. Gdyby nie głodne koty, nie ruszalibyśmy się z mężem z domu.



Jak zwykle, odważny kotek nie bał się blisko nas podejść, a nawet pozował do zdjęcia.

   Na działce jesień pełną parą, większość liści na drzewach i krzewach poczerwieniała.

  

Nie tylko azalia i hortensja zabarwiły się na czerwono, ale kalina również.


Poczerwieniały też liście borówki amerykańskiej. Jak widać, działka jest już częściowo przygotowana do zimy i gdyby nie chłód i deszcz, nie byłoby na niej nic do zrobienia.




Uschły wszystkie kwiaty na hortensjach. Muszę poczytać, czy trzeba je  poobcinać. Co roku były obcięte, więc może w tym roku też zrobimy tak samo.


Z kaliną nie ma problemu, bo sama gubi swoje piękne kwiaty. 

   W poprzednim poście pisałam, że umieszczę zdjęcia kwiatów , które syn na moje życzenie zrobił w Turcji. Oto one:


Przepiękny hibiskus, aż chciałoby się go mieć na polskiej działce. 


Niestety, nie wiem, co to za kwiaty, przypominają mi nasz groszek pachnący.


Tych pomarańczowo- żółtych kwiatów też nie znam i nigdy nie widziałam ich w polskich ogrodach. (Już od Eli wiem, że to lantana).


Nawet nie wiem, czy te kwiaty o delikatnym różowym kolorze nie są przypadkiem jakimś zielskiem. 


Niesamowicie intensywny kolor mają kwiaty na tym kolczastym krzewie. (Już od alElli i Łucji Marii wiem, że jest to bugenwilla ciernista).


Nic nie mogę też napisać  o tym wysokim kwiecie, który ledwo zmieścił się w kadrze.





Cztery ostatnie kwiaty to oleander, który widziałam we Włoszech i żałowałam, że nie jest to pospolity krzew w polskich parkach.

   Ciekawa jestem, czy druga połowa października będzie ładniejsza od pierwszej, bo już ta deszczowa szarzyzna mi obrzydła.