Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hiacynty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hiacynty. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 kwietnia 2019

Jeszcze przed przymrozkami

   Od kilku dni na zachodzie Polski mamy mroźne noce i chłodne dni. Może przyrodzie coś się poplątało i już mamy zimnych ogrodników.
   Jeszcze w bardzo ciepłą niedzielę na naszej działce było tak:


Przede wszystkim zakwitły hiacynty, wśród nich znalazł się nawet jeden niebieski.


Pośrodku widać wschodzącą piwonię.


Zaczęły nawet kwitnąć żonkile.




Najbardziej zadziwił mnie biały hiacynt, bo nie przypominam sobie, abym go widziała w ubiegłym roku.


Oczy cieszy też fioletowy barwinek, jeśli go nie kontrolować, to rozrósłby się po całej działce.


Te dorodne żonkile zakwitły na działce u pani Toli i pana Andrzeja. Smutno mi, bo moi najbliżsi sąsiedzi chcą sprzedać swą działkę ze względu na brak zdrowia do pracy.


Szafirki też zostały sfotografowane na działce naszych sąsiadów, bo nasze jeszcze tak pięknie nie kwitną, choć cebulki dostaliśmy od pani Toli.


 Za ogrodzeniem działek zakwitły dzikie czereśnie, zresztą w pobliżu mojego domu też takie kwitną.



   Jak widać, wiosna w pełni, tylko te wstrętne przymrozki!!!

piątek, 5 kwietnia 2019

Wiosna w pełni

   Wczoraj przejeżdżałam jedną z głównych ulic przez miasto i nie mogłam nadziwić się drzewkom i krzewom, które się już zazieleniły, zażółciły i zabieliły. Nie mogłam ich sfotografować, bo nie było gdzie się zatrzymać.
   Przedstawię zdjęcia robione w ostatnim tygodniu na działkach. Zacznę od obsypanych pyłkiem bazi u jednego z sąsiadów.




Szkoda, że nie uwijały się przy nich pszczółki.


     To już forsycje na naszej działce. Mamy ich kilka krzaków, a wszystko zaczęło się od jednego patyczka, który znalazłam, gdy szłam na nasze targowisko. Z patyczka wyrósł krzew, potem po obcięciu i wsadzeniu gałązki do ziemi, kolejny krzew i wreszcie rośnie już ich kilka.





   Obok płotu sąsiada posadziliśmy kiedyś fiołki wykopane przy drodze wiodącej na działkę.


Uwielbiam zapach fiołków, jaśminu i piwonii, ale na te dwa ostatnie trzeba jeszcze poczekać.


   Hiacynty były fotografowane w kilku kolejnych dniach i widać, jak pączki kwiatowe się otwierają. 



   Myślę, że te pąki bzu na alejce dziś są już w pełni rozwinięte.

   
   Za płotem z siatki jeden z sąsiadów ma teren, na który mówimy "ranczo" i właśnie ten teren  niedawno doszczętnie zryły dziki. Dobrze, że nie przedostały się pod siatką, co przychodzi im bez trudu i nie zniszczyły alejki.

   W jednym z poprzednich postów pisałam, że kupiliśmy cebulki kwiatów i chyba już teraz, gdy na zachodzie Polski dni są upalne, nastał czas, aby je posadzić.


Jeśli wszystkie wzejdą, to przybędzie nam  21 kwiatów. Najbardziej cieszę się z wyjątkowo oryginalnej ismeny błonczatki.