środa, 19 lipca 2017

Przyszło takie coś słodkiego, ciekawskiego, z dużymi uszkami

   Co jakiś czas na działce pojawiają się nowe kotki; nie wiem, jak tu trafiają- może ktoś je podrzuca. Ostatnio pojawiło się kociątko, które przybiegło za matką. Myśleliśmy, że nie da się go sfotografować,  ale widocznie matka po raz pierwszy wyprowadziła je na świat i maleństwo było bardzo ciekawe tego nieznanego mu świata. Otwierało szeroko oczka i nastawiało uszka.


Może kiedyś to kocio podejdzie bliżej i nie będzie się nas bało. 


Na takie śliczne i słodkie stworzenie nie można się gniewać i przeganiać , gdy drapie korę śliwy.  To jest chyba wrodzony instynkt, który każe ostrzyć lub tępić pazurki.


Matka- kocica zajęła się czyszczeniem futerka, a maleństwo dalej wpatrywało się w nas, czujnie nadstawiając uszka. Chyba nazwę je Gackiem, bo te uszka przypominają mi nietoperza.


 Za chwilę kociuś odejdzie z naszej działki za matką, ale chyba mu się nie bardzo to uśmiecha, bo smętnie patrzy w obiektyw.
   Niestety, na drugi dzień na działce pojawiła się sama matka, widocznie uznała, że  prezentacja jej potomka była wystarczająca.

Na zakończenie pokażę lilię, której ma się na kwitnienie; za kilka dni wszystkie zakwitną, a jest ich sporo.


Liliowiec codziennie zrzuca kwiaty, w miejsce których pojawiają się nowe.


   Na razie od kilku dni pogoda się uspokoiła, skończył się deszcz i wiatr. Jest cieplutko i to aż za bardzo.

 

28 komentarzy:

  1. Śliczne kociątko, ciekawe czy zdrowe...
    Lilie są cudne , ale jak ktoś umie o nie dbać to i pięknie rosną :-)
    Pozdrawiam serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krystyno, nie ma chętnego, kto złapałby kotka i zawiózł do weterynarza. Nawet nie wiesz, jak te koty drapią i się wyrywają.
      Specjalnie nie dbamy o lilie, same rosną, widocznie ziemia im odpowiada.
      Serdeczności.

      Usuń
  2. Naprawdę wspaniały ,mały kotek ,taki puszysty,zresztą stwierdzam,że każdy kotek potrafi być przyjacielem.Kwiaty w Twoim Aniu ogrodzie cudowne ,masz dobrą rękę do nich,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Modraszko, to prawda, że kotulek jest wspaniały. Chciałabym, aby się z nami zaprzyjaźnił, ale to raczej wątpliwe.
      Co do kwiatów, to raczej mąż ma dobrą rękę, ja tylko pokazuję, gdzie je siać lub sadzić.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Naprawdę uroczy kotek! Widać, że zainteresowany światem.
    No i oczywiście przepiękna lilia, jak wszystkie zakwitną, musicie mieć fantastyczny widok!
    Pozdrawiam :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrycjo, ten kotek chyba niedawno zobaczył świat i wszystko go zadziwia.
      Już w ubiegłym roku prezentowałam te lilie, które naprawdę są rewelacyjne.
      Serdeczności.

      Usuń
  4. Kociak przesłodki. :) Zresztą wszystkie "wasze" kotki są w dobrej kondycji. Zupełnie nie jak dzikie. Widać, że im podmaślacie. :)

    Aniu, a te liliowce występują też w innych kolorach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dandi, koty u nas jedzą tylko mięso, więc są wypasione.
      Internetowy znajomy z Poznania przysłał mi kiedyś zdjęcia kilkudziesięciu różnych rodzajów liliowców o różnych kształtach i kolorach. Nawet nie sądziłam, że jest ich aż tak dużo.

      Usuń
    2. Dzięki. :) U mnie rzadko się je widuje.

      Usuń
  5. Anno
    faktycznie, ten kociak jest prześliczny. One wiedzą, że na tej działce są cudowni ludzie, którzy się nimi opiekują.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łucjo, kociątko jest bardzo słodkie. Może dziś matka jeszcze je przyprowadzi i znowu da się sfotografować.
      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  6. Rzeczywiście uszatek przesłodki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tanyu, szkoda tylko, że nie rudy;)

      Usuń
  7. Słodki maluszek i te jego radary działają rozbrajająco !!
    Aniu, myślę że mały wróci do Ciebie, zwierzaki wyczuwają ludzi którzy je kochają !
    Piękne lilie i liliowce !! Moje zostały zjedzone przez nornice...!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, w takim kociaku można się zakochać.
      Też u nas grasują nornice, szczególnie w kompostowniku, ale mąż kupił truciznę i ją wsypał w norki. Mam nadzieję, że znikną z działki.
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  8. Sliczne maleństwo. Dobrze, że ma mamusię, która nauczy go życia...
    Wszystkie kotki są śliczne:)
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pawanno, jedyny szkopuł w tym, że kocice niechętnie przyprowadzają swe małe, gdy jesteśmy na działce, wolą przyprowadzać je wieczorem, dlatego zawsze zostawiamy więcej jedzenia na później.
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  9. Anno!
    W przeddzień Twoich imienin pragnę złożyć
    bukiet najwspanialszych życzeń: uśmiechu i szczęścia, radości każdego dnia oraz wszelkiej pomyślności.
    Wszystkiego najlepszego!

    OdpowiedzUsuń
  10. Mówiłaś , że te kocury wyczuwają kiedy przyjedziecie na działkę . A już zwłaszcza Twój maż w roli karmiącej matki. Nie dziwota , że sie garną "Trzym się "

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andante, koty rozróżniają dźwięk naszego samochodu od innych i gdy go usłyszą, już zbierają się do biegu na naszą działkę.
      Buziaczki.

      Usuń
  11. Klik dobry:)
    Anno, a co z blogiem onetowym? Mam komunikat, że jest nieosiągalny.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odwołuję. Już jest!

      Usuń
    2. AlEllu, nie zdziwiłabym się, gdyby mój blog był znów zablokowany, bo to już tradycja.
      Widocznie jestem wrogiem publicznym numer 1 ;)
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  12. Ten mały kocio jest śliczny, a uszy ma faktycznie dość spore. Może jego mama zapatrzyła się na nietoperza jak była brzemienna :)
    U mnie lilie już przekwitły, zostały się tylko liliowce - żółty i taki w kolorze cegły rudej. Bardzo podobają mi się różowe lilie.

    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  13. JaGuś, ten kocio jest wyjątkowo słodki.
    Nie wiem, jakie masz lilie, ale te nasze azjatyckie (nakrapiane) jeszcze wszystkie się nie rozwinęły i czekam na nie z niecierpliwością.
    Jak nie zapomnę, to wyślę Ci zdjęcia liliowców, zobaczysz, jak dużo jest odmian.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Słodziak, prawdziwy uszatek. Pozdrawiam miło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbyszku, na dodatek jest najodważniejszy ze wszystkich kotów.
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń