Na razie ma niewiele kwiatków, ale i z tych się cieszę.
Okazało się, że wzeszły wszystkie nasze tulipany. Cebulki były pod koniec czerwca wykopane, przesuszone i we wrześniu na nowo posadzone, dlatego wyglądają jak żołnierze na defiladzie. Już sobie wyobrażam, jak będzie pięknie, gdy w maju zakwitną.
Mąż natychmiast oczyścił tulipany z zielska i mchu, aby nic nie przeszkadzało im w rośnięciu.
Jak widać, kwitną jeszcze przebiśniegi i oby kwitły jak najdłużej.
Kolory na działce zapewniły nam krokusiki, które już nieśmiało zaczęły kwitnąć.
W innych miejscach na działce też już kwitną, ale aby je zaprezentować na blogu, trzeba je oczyścić. W ubiegłym roku wśród krokusów uwijały się trzmiele, rzadko pszczoły. Ciekawe, czy w tym roku też tak będzie.
NIE DO WIARY, ŻE TAK SZYBKO POJAWIŁY SIĘ WIOSENNE KWIATY!











