Czy to nie jest jedna z oznak wiosny?
Następne oznaki ujrzeliśmy na działce, na której dziś nie pracowaliśmy, tylko podziwialiśmy. Przede wszystkim podziwialiśmy działki najbliższych sąsiadów, którzy w ostatnim tygodniu przygotowali je do obsiania. Ciekawa jestem, co będą robić w późniejszym czasie.
A oto nasze wiosenne kwiatuszki:
Przede wszystkim już wsadzone do ziemi hiacynty.
Uważam, że nasze krokusy są zachwycające i dorodne.
Pierwiosnki na razie wyglądające marnie, ale najważniejsze, że już zakwitły.
Miniaturowe żonkile najbardziej mnie zaskoczyły, bo chyba nigdy ich tak wcześnie nie widziałam. Jednak nie tylko my mogliśmy je podziwiać na naszej działce, bo u pani Toli też zakwitły. Widzieliśmy również kilka kwiatów barwinka, ale były tak zakopane w liściach, że nie chcieliśmy ich fotografować.
W mieście jest o wiele cieplej niż na naszych działkach, więc krzewy forsycji niedługo się zażółcą. Bzy mają już bardzo duże liście, nasze na razie wyglądają niepozornie, ale wystarczy kilka tygodni takiego ciepła, jakie było ostatnio, a się zazielenią, bo dzisiaj wyglądały tak:
Nareszcie doczekaliśmy się wiosny i nawet kilka dni zimna jej nie zatrzyma!













