Chyba wszyscy wielbiciele kwiatów już nie mogą się doczekać, kiedy zobaczą je na swoich rabatkach.
sobota, 8 lutego 2014
Czy już się pojawiły?
U mnie dzisiaj po południu było 9 stopni ciepła, a to przecież jeszcze nawet nie połowa lutego. Mam nadzieję, że pierwsze kwiaty niedługo się pojawią, bo taki ciemiernik to typowy kwiat zimowy, któremu nie przeszkadza ani mróz, ani śnieg. Niestety, mimo że obiecywałam sobie, iż ten kwiat zagości na naszej działce, zupełnie o tym zapomniałam, dlatego skorzystam ze zdjęcia, które przysłał mi Ryszard z Poznania, właściciel prześlicznej działki.
Kolejne kwiaty zakwitające pod koniec zimy, to ranniki zimowe, które pojawiają się w lutym i marcu. Są idealne na skalne ogródki, bo nie wyrastają zbyt wysoko. Oczywiście, też wypadły mi z głowy, więc znów wykorzystam uprzejmość Ryszarda, który z chęcią przesyła mi zdjęcia, abym je wykorzystała na swoim blogu.
sobota, 1 lutego 2014
Nieustanna tęsknota za wiosną
Szesnaście kilometrów od mojej miejscowości w niewielkim miasteczku na przełomie XIX i XX wieku ktoś wybudował taki ni to pałacyk, ni to zameczek. Kilka lat temu miałam okazję wpatrywać się ten budynek, bo leżałam w szpitalu znajdującym się naprzeciwko. Nawet go naszkicowałam, a gdy pielęgniarka zobaczyła mój rysunek, powiedziała, że po wojnie było tam piękne przedszkole. W tym czasie, gdy patrzyłam na ten budynek, nie wyglądał on zbyt ciekawie, bo zaczynał popadać w ruinę. Wreszcie ktoś go kupił i doprowadził do takiego stanu, jak widać na zdjęciu. Nie mam pojęcia, kto wpadł na pomysł, aby wybudować takiego dziwoląga z basztą i blankami. Jednak wyróżnia się na tle innych budynków.
Zdjęcia umieszczam na dowód tego, że i u mnie jest zima, choć dziś było pięknie, cały dzień świeciło słoneczko, a temperatura dochodziła do +6 stopni, zaś dzień był dłuższy o jedną godzinę i dwadzieścia dwie minuty od najkrótszego.
**********
Od zawsze podobały mi się łąkowe kwiaty o pięknej nazwie firletki, o dziwo, kiedyś same zasiały się na naszej działce, dziś sprawdziłam w internecie, że są to firletki poszarpane, które pamiętam z dzieciństwa.
Wydaje mi się, że na działce mamy też firletki chalcedońskie, choć myślałam, że to pysznogłówki, bo niewiele się od siebie różnią.
To te bladoróżowe kwiatki.
A tu inne kwiaty rosnące na narożniku z ogromnymi kamieniami.
Już nie mogę doczekać się, kiedy taka gęstwina znowu wyrośnie na naszej działce.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







