wtorek, 3 grudnia 2013

Wytłumaczenie i kwiaty na ulicach

   Ostatnio miałam problemy z pewnym bardzo szkodliwym wirusem komputerowym. Gdy wchodziłam na stronę do pisania posta, pokazywała się reklama, której nie można było usunąć, za to nie było miejsca do napisania posta. Komputer wymagał formatowania dysku C, już jest wszystko w porządku, ale jeszcze nie mam zainstalowanych wszystkich dodatków, muszę poczekać, aż syn znajdzie na to czas lub wnuczka pomoże. Jestem z pokolenia, które nie uczyło się informatyki i stąd moje problemy, dlatego muszę liczyć na czyjąś pomoc.
   Zdjęcie poniżej przedstawia uliczkę w Antwerpii z "wiszącym ogródkiem".

 Jako że zawsze w poście umieszczałam jakieś zdjęcia kwiatów, więc i w tym wypada to zrobić.


   Oczywiście, nie mieszkam w Antwerpii i zdjęcia przysyła mi moja uczennica, którą o to prosiłam. Bardzo podobają mi się tak zdobione ulice, w moim mieście też jego włodarze starają się, aby rynek był radosny i kolorowy.

sobota, 16 listopada 2013

Tęcza z naszych kwiatów

   Na moim blogu onetowskim napisałam poważny post na temat spalonej tęczy na warszawskim placu Zbawiciela, a tutaj spróbuję z moich kwiatów ułożyć tęczę. Najpierw musiałam przypomnieć sobie, jakie są po kolei kolory tęczy i na pewnej stronie  znalazłam taki wierszyk, dzięki któremu można to zapamiętać. Jest to zasada mnemotechniczna, którą często stosowałam podczas studiów.
"Czemuś poszła, żabko zielona , na grób faraona?" I już wiadomo, że kolory tęczy to po kolei: czerwony, pomarańczowy, żółty, zielony, niebieski, granatowy i fioletowy.
   Długo wybierałam kwiaty do mojej tęczy, bo wiele roślinek ma kolory trudne do określenia. Najwięcej problemów miałam z barwą granatową, czyli ciemnoniebieską. Z czerwonym kolorem było najłatwiej, bo mam wiele róż w tym kolorze.
   Następna jest pomarańczowa dalia:
Żółć na tęczy reprezentuje liliowiec:
Zieleń mają liście nierozwiniętej hortensji:
Kolor niebieski to szafirki:
Granatowy, z którym miałam najwięcej kłopotu, to śliczne dzwonki.
I fiolet to kolejna dalia.




   Bardzo podoba mi się moja tęcza. Chętnie kupiłabym na działkę pergolę w kształcie łuku, po której pięłyby się clematisy we wszystkich kolorach, które udałoby się znaleźć. Jednak tego nie zrobię, bo ta ozdoba mogłaby przeszkadzać narodowcom i by ją zniszczyli, jak próbowali zniszczyć drzewko rosnące przy warszawskiej ulicy.