sobota, 17 sierpnia 2013

Wielbiciele i znawcy róż

   Gdy wchodzimy do ogródków działkowych, obowiązkowo musimy przejść obok działki pani Janki i pana Mirka. Akurat w piątek też wchodzili na swoją działkę, więc poprosiłam o pozwolenie sfotografowania ich róż.  Jako że znamy się od dawna, a nawet mieszkamy w tym samym bloku, wyrazili pozwolenie i zasypali nas informacjami o każdej ze swoich róż. Pamiętają nazwę każdej z nich, okoliczności jej kupna i wymagania glebowe kwiatu. 
Na naszej działce zostały nam tylko dwie różowe kwitnące róże oraz dwie czerwone wysokopienne, pozostałe wymarzły. W tej chwili nasza działka jest zielona z dwiema kolorowymi wysepkami kwiatów posadzonych w tym roku, dlatego umieszczę na blogu piękne róże naszych sąsiadów. Nie zapamiętałam ich nazw, ale jeśli ktoś pasjonuje się tymi kwiatami, to może je rozpozna.








   Chyba każdy przyzna, że słusznie nazywa się różę królową kwiatów i na jej cześć pisze się wiersze i piosenki. Podziwiam naszych sąsiadów za pasję, z jaką podchodzą do hodowli róż. Ostatnio kupili różę o zielonych kwiatach, ale na razie ma tylko żółtawe pączki. Gdy zakwitnie, nie omieszkam jej sfotografować i zaprezentować na blogu.

czwartek, 8 sierpnia 2013

Tygrysówka pawia- kwiat jednego dnia

   Może komuś wydawać się dziwne, że tak bardzo zachwycam się tygrysówkami, ale wydaje mi się, że w tej chwili to najpiękniejsze kwiaty, które kwitną na naszej działce. Trochę poczytałam o nich i dowiedziałam się, że ich ojczyzną jest Meksyk, a do Europy przywędrowały w XVI wieku. Zasmuciło mnie, że kwiat tygrysówki żyje tylko jeden dzień, bo zakwita przed południem i pod wieczór już więdnie. Dobrze, że każdy pęd ma kilka pąków i nie można przegapić kwitnienia. Zastanawiałam się, czy poza żółtym i różowym kolorem będą jeszcze inne. I są- białe!


 A to  pojedyncze różowe i żółte:


Po dokładniejszym przyjrzeniu się widać, że trzy zewnętrzne listki okwiatu są większe i lekko odgięte ku dołowi w przeciwieństwie do wewnętrznych, mniejszych i wyprostowanych. Tygrysówka może kwitnąć do września i cieszyć oczy właściciela. We wrześniu cebulki należy wykopać, przez miesiąc przesuszyć, a potem spróbować je przechować, gdy nadejdzie zima. Może się uda, a jeśli nie, to na wiosnę kupię nowe.

   Oprócz różowych cynii zakwitły też jaskrawoczerwone- wyjątkowo piękne.

I na koniec prośba do znawców kwiatów: co nam zakwitło na działce?

Będę wdzięczna za pomoc, bo nie lubię mieć kwiatów, których nazwy nie znam.