Na działce nowymi kwiatami są tylko pomarańczowe dalie, które dostałam od jednej z sąsiadek. Tradycyjnie rosną w otoczeniu ślazówek, które wzeszły dość mizernie.
Doszłam do wniosku, że lato lubi różowe i pomarańczowe kolory.
Wśród różowych ślazówek od czasu do czasu pojawiają się też białe.
I dobrze, bo przynajmniej nie jest zbyt różowo.
Pięciornik oplótł duży kamień.
Inny z kolei pozuje na tle białej hortensji, która już bardzo długo kwitnie.
Kwiat jednego dnia, czyli tygrysówka pawia przed przekwitnięciem pokazuje swoje nakrapiane wnętrze. To właśnie ono mnie urzekło do tego stopnia, że co roku kupuję nowe cebulki.
Prawie codziennie podjadam malinki, które przeszły też na stronę działki sąsiadów, ale pani Tola nie ma o to pretensji, wręcz przeciwnie.
Na działkę codziennie przybiega kocica- matka, która dalej skrzętnie ukrywa swoje małe.
Tu, już najedzona, wygrzewa się na ciepłych płytkach.
Na działce sąsiada czeka jej roczny syn, aby dokończyć resztki jedzenia zostawionego przez matkę.
Nie pozwolił podejść do siebie zbyt blisko, więc zdjęcie jest mało wyraźne.
Zapomniałabym, że zakwitły też słoneczniki, których nie będziemy zrywać, niech służą za pokarm różnym ptaszkom. Na razie ich nektar zbiera ta pracowita pszczółka.
I na zakończenie tego postu zaprezentuję tęczę, która pojawia się prawie po każdej ulewie.
Tęcza zajmuje tak ogromny kawał nieba, że nigdy nie udało mi się sfotografować jej w całości.
Beautiful flowers and berry also.
OdpowiedzUsuńWcześniej kwitły o wiele ładniejsze kwiaty niż obecnie.
UsuńKwiatów jest coraz mniej, te które są cieszą nas jeszcze.
OdpowiedzUsuńTęcza to piękne zjawisko...
U nas nie jest bardzo deszczowo, bo świętokrzyskie należy do najbardziej suchych obszarów Polski. Natomiast jest bardzo zimno szczególnie nocami. Sierpień jest kapryśny i zimny.
Pozdrawiam serdecznie.
Jolu, właśnie jedyną pociechą po deszczu jest tęcza, która zawsze pojawia się w tym samym miejscu.
UsuńWydawało mi się, że u Was ostatnio dużo padało.
Jestem zła, że w nocy mamy zachmurzone niebo i nie mogę zobaczyć spadających gwiazd.
Serdecznie pozdrawiam.
Oj w tym roku u nas pada tak jak u Ciebie identycznie...
OdpowiedzUsuńTeż nie możemy skosić trawy spokojnie.
Takie paskudne lato niestety...
Śliczne kwiaty. Głaski dla koteczków :-)
Pozdrawiawm !
Krystyno, na szczęście mężowi udało się skosić wszystkie trawniki. Jeszcze chyba będzie dwa razy kosił, bo jesienią już tak trawa nie rośnie.
UsuńKotki nie dają do siebie podejść, więc ich nie pogłaszczemy.
Pozdrawiam.
Klik dobry:)
OdpowiedzUsuńAlbo upały nie do wytrzymania, albo zimnisko i deszcz. W tej chwili w domu marznę. Ubrałam się ciepło, ale dłonie mi lodowacieją. Chyba rozpalę w kominku. Boję się tylko nosić drewno w niedzielę, bo zostanę potępiona. Jakoś nie przyszło mi do głowy, aby latem zapobiegliwie mieć zapas drewna przy kominku.
Pozdrawiam serdecznie.
AlEllu, na razie nie marznę w domu, nawet mam otwarty balkon, ale kto wie, co będzie za kilka dni.
UsuńPrzynieś drewno do kominka i nie bój się potępienia, wg mnie nie jest to żaden grzech.
Nie mam kominka, ale lubię zapach schnącego drewna.
Serdecznie pozdrawiam.
Jest ! jesienne mgły osmętnice wieszczą !
OdpowiedzUsuńAndante, a co Ty tak po młodopolsku?
UsuńU mnie też codziennie pada deszcz. Nawałnica zniszczyła kwiaty na tarasie i balkonie. W warzywniki prawie wszystkie słoneczniki zostały połamane. Tak liczyłam, że ptactwo będzie miało sporo pożywienia. Niestety, fasolka szparagowa gnije na potęgę, musieliśmy ususzyć pomidory, które rosły na wolnym powietrzy. Te pod folią też długo nie wytrzymają w ubiegłym roku mieliśmy prawie do grudnia. Zrobiliśmy trochę soku z aronii i czarnej porzeczki. Nie mam pojęcia czy zbierzemy maliny? jak będzie padało to marna szansa. Przez kilka dni było potwornie zimno ale dzisiaj napłynęło ciepłe powietrze. Pytanie jak długo będzie tak przyjemnie.
OdpowiedzUsuńMiłego, ciepłego, bezdeszczowego tygodnia.
Łucjo, pogoda to zawsze wielka niewiadoma, najgorzej, że człowiek się napracuje, a potem aura zniszczy jego robotę.
UsuńNaszą fasolkę szparagową już zjedliśmy, teraz już będziemy kupować. Od dawna nie sadzimy pomidorów i ogórków, bo na działkach wszystko niszczy mączniak.
Nasza aronia jeszcze jest na krzakach, mamy jej bardzo dużo, a w związku z tym dużo też będzie przy niej roboty. Dobrze, że połowę obrywa nasz sąsiad, bo aronię za jego zgodą posadziliśmy na granicy.
Oglądałam dzisiaj pogodę i na szczęście przez kilka dni na zachodzie nie będzie padać. Nie wiem, jak będzie u Was.
Życzę dużo ciepełka i bezdeszczowego nieba.
Wczoraj i dziś naprawdę upalnie było :-). A miało być zimno.
OdpowiedzUsuńŁukaszu, u nas naprawdę nie było zbyt ciepło, a pod wieczór nawet był niemiły chłód.
UsuńWitam! Pogoda coś ostatnio szaleje zamiast goraco to zimno wiatr i o słonku możemy tylko pomarzyć Twoje kwiaty sa cudowne a tecza niespotykana coś się dzieje z naszym klimatem serdecznie pozdrawiam
OdpowiedzUsuńWando, ludzie sami zniszczyli klimat i teraz musimy cierpieć przez głupców.
UsuńTęczę widzę prawie po każdym deszczu i zawsze w tym samym miejscu.
Cieplutko pozdrawiam.
Dziękuję, Lindo.
OdpowiedzUsuńJa mam pięciorniki żółte, też kwitną od maja cały czas. Są bardzo wdzięczne, niewymagające a dekoracyjne.
OdpowiedzUsuńU nas więcej zachmurzenia niż deszczu, ale i deszcze bywają, chociaż burze przechodzą raczej bokiem, u nas słychać groźne pomruki.Ale w ogrodzie są oznaki wczesnej jesieni, pod brzozą każdego dnia zbieram sporo liści, na rabatkach usychają co niektóre roślinki. Serdeczności zostawiam, droga Aniu :)
Anulko, nasze pięciorniki wyrosły z jednej ułamanej gałązki.
UsuńPogoda mnie denerwuje, bo mi nie służy. Wczoraj było u nas upalnie, ale już pół godziny przed północą rozpadał się deszcz i pada do teraz. Współczuję wszystkim meteopatom.
Gorąco pozdrawiam.
U mnie też prawie codziennie pada deszcz i do tego noce są bardzo zimne! Aniu, Twoje kwiaty wyglądają wspaniale mimo ciągłych opadów ! Jestem zachwycona pomarańczowym pięciornikiem !
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
Elu, dla mnie to słaba pociecha, że u Ciebie też pada. Wolałabym, aby wszędzie było pięknie, bo przecież mamy jeszcze lato.
UsuńMamy trzy takie pięciorniki, to bardzo ciekawe krzewinki.
Serdecznie pozdrawiam.
To jest koniec lata, Aniu. :(
OdpowiedzUsuńJoAnno, chyba się rozpłaczę;(
UsuńNie, nie, nie zgadzam się! Jeżdżę rowerem jak szalona i kolekcjonuję niebieskie kwiecie. Tak sobie pomyślałam, że na moich łąkach rzadko widzi się róż.
OdpowiedzUsuńTanyu, gratuluję kondycji, może wystąpisz na kolejnych IO w Tokio;)
UsuńNa naszej działce jest za mało niebieskiego koloru, który uwielbiam.
No, medalową nadzieją raczej nie będę ;)
UsuńTak jak mi się nie podobała ta żółta tygrysówka, to ta różowa robi wrażenie. Słoneczniki tez piękne, a tego pięciornika to w ogóle nie znam. z tego co piszesz to jakieś pnącze.
OdpowiedzUsuńA nawiązując do tytułu ... Moja Daisunia liniej od kilku dni! Własnie rozmawiałyśmy z córką, że pewnie zbliża się zimna jesień, bo mój piesiu na zimę najwcześniej zaczynał linieć pod koniec września.
Dandi, radzę Ci na wiosnę posadzić tygrysówkę- można ja kupić w wielu marketach.
UsuńPięciornik nazwałabym raczej krzewinką, bo nie jest to wysoka roślina. Po prostu położyła się na tym kamieniu.
Z prognozy wiem, że od 1 września ma być bardzo zimno, więc Daisy chyba wie, co robi. Podrap ją za uszkiem ode mnie.
A, zapomniałam o te maliny zapytać. Ja już o malinach zapomniałam dobry miesiąc temu. To jakieś wcześniejsze zdjęcia?
UsuńLato lubi wszystkie kolory, to jesień upodobała sobie niektóre tylko. Tygrysówka piękna,na widok malin ślinkę połykam, słoneczniki cieszą kolorem, a kot zachowuje się jak gospodarz. Pozdrawiam najserdeczniej.
OdpowiedzUsuńLotuś, tak bardzo bym chciała, aby lato trwało jak najdłużej, ale meteorologowie straszą nas wrześniowymi chłodami.
UsuńMalinki dojrzewają codziennie, więc się nimi opycham.
Szkoda, że nie pokazują się malutkie kotki.
Gorąco pozdrawiam.
U mnie malinki też mają się dobrze i są dorodne jak nigdy. Dobrze tak podjeść z krzaczka :) A wrzosów w lesie już więcej, chociaż temperatury się już poprawiły. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńZbyszku, rzadko bywam w głębi lasu, więc nie widuję wrzosów. Przedwczoraj przejeżdżałam dróżką przy lesie i widziałam tylko grzybiarzy.
UsuńPozdrawiam.
Aniu jak pięknie u Ciebie na działce jest i ta różnorodność kwiatów. U mnie też jest deszczowo, przez co na działkach, które widzę przez okno, zrobiło się szaro i buro. Widać, to już nadchodzi jesień. My słoneczników też prawie nie ścinamy i w ten sposób ptaszki dokarmiamy, niech sobie jedzą. A tygrysówka jest wspaniała, szkoda tylko, że jej urok tak krótko trwa!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Pani Anno, przepiękne cudeńka na tej działce Pani ma! Ładne zdjęcia Pani robi, piękne kolory. Pozdrawiam serdecznie i słonecznie :).
OdpowiedzUsuńhttps://uwiecznij-chwile.blogspot.com/
No niestety za oknem czai się jesień - mokro, zimno i szaroburo. Kolorowe kwiatki są piękne
OdpowiedzUsuńDrewniane meble ogrodowe są wyborem dla tych, którzy cenią sobie klasykę i trwałość. Warto jednak pamiętać, że drewno, choć piękne i naturalne, wymaga regularnej pielęgnacji. Niektóre rodzaje drewna są bardziej odporne na warunki atmosferyczne niż inne, dlatego przed zakupem warto zorientować się, który gatunek będzie najlepszy. Informacje na ten temat dostępne są na https://ogrodolandia.pl/drewniane-meble-ogrodowe.
OdpowiedzUsuń